- Pogarsza się sytuacja w województwie lubelskim. Obecnie rolnicy szacują, że trzeba będzie tam zaorać nawet 60 proc. rzepaku - informuje portal farmer.pl dr inż. Magdalena Bodył, dyrektor biura Krajowego Zrzeszenia Producentów Rzepaku.

Jeszcze kilka tygodni wcześniej plantacje rzepaku w tym regionie rokowały bardzo dobrze, ale po ociepleniu, a następnie przyjściu ponownych chłodów jest coraz mniej żywych roślin. Te które były zbyt wyrośnięte na jesień i nie były traktowane regulatorami wzrostu przeważnie nadają się do likwidacji. Najczęstszą bowiem przyczyną wypadnięć jest przemarznięty korzeń, szyjka korzeniowa i stożek wzrostu.

- Podtrzymujemy informację, że w skali kraju przepadło 40 proc. upraw rzepaku. Dodatkowo rolnicy informują o problemach z zakupem materiału siewnego - dodaje dr Bodył.