Warunki pogodowe w tym roku pozwoliły na bardzo intensywny wzrost rzepaku. Wyjątkowo wysoka temperatura, a także bardzo dobre warunki wilgotnościowe gleby miały wpływ na szybki wzrost i ich rozwój. W takich warunkach konieczne było wykonanie zabiegu regulatorem wzrostu, w tym sezonie eksperci nawet polecali dwukrotny zabieg takim preparatem.

Niestety nie wszyscy się do tego zastosowali. Dotyczy to zwłaszcza mniejszych gospodarstw, lub które dopiero zaczęły przygodę z uprawą rzepaku - taka tendencja jest szczególnie widoczna we wschodnich regionach kraju.

A przecież rzepak, aby dobrze przezimował powinien w części nadziemnej wytworzyć płaską rozetę złożoną z 8-10 liści (bez nadmiernie wyniesionego stożka wzrostu), które będą osadzone na krótkiej i grubej łodydze. Szyjka korzeniowa powinna mieć grubość minimalnie 0,8 cm. Dzięki temu nawet, kiedy temperatury spadną poniżej zera, a okrywa śnieżna będzie niewielka nie dojdzie do przemarznięcia pąka wierzchołkowego.

Właśnie nisko osadzona szyjka, o odpowiedniej grubości, decyduje o przezimowaniu roślin. Tam bowiem magazynowane są substancje zapasowe. Nie bez znaczenia jest też dobrze rozbudowany korzeń główny, który przed zimą powinien osiągnąć głębokości co najmniej 25 cm, a także wykształcić liczne korzenie boczne. Brak tej mocnej podstawy może skutkować wiosną wolną regeneracją aparatu asymilacyjnego zniszczonego przez zimę, a także większym wpływem pojawiających się u nas niedoborów wody na stan roślin w momencie wystąpienia suszy wiosennej.

Ważna jest też prawidłowa obsada roślin na metrze kwadratowych. W wypadku odmian mieszańcowych powinna ona wynosić 40 roślin/m², u odmian populacyjnych ta wartość jest większa - 50 roślin/m².

Podobał się artykuł? Podziel się!