Niewątpliwie w naszych warunkach naturalnych uprawa rzepaku jarego nie cieszy się dużym powodzeniem, ale w roku 2012, z powodu konieczności likwidacji plantacji rzepaku ozimego wzrosła powierzchnia uprawy formy jarej. Według Głównego Urzędu Statystycznego, zwiększyła się o 61,2 proc. Zasiewy rzepaku jarego stanowiły 11,8 proc. ogólnego areału uprawy tego gatunku (w roku 2011 - tylko 6,4 proc.).

Mimo wszystko panuje u nas przekonanie, że rzepak jary nie jest wdzięczny do uprawy. Po pierwsze gorzej plonuje ze względu na krótszy okres wegetacji, po drugie jest bardziej atakowany przez szkodniki. Konkretnie plonuje on średnio o 35-40 proc. niżej niż ozimy, ale w roku ubiegłym te różnice nie były tak duże. Dlaczego? Jest kilka czynników, które pozwoliły temu gatunkowi pokazać swój wachlarz możliwości.

Wśród nich można wymienić optymalny rozkład opadów, który determinuje plon i rozwój wszystkich jarych, również rzepaku. Był on jednym z podstawowych warunków, który pozwolił na osiągnięcie większego plonu. Nie bez znaczenia dla produkcji był też stopień żerowania insektów, przede wszystkim słodyszka rzepakowego, który nie był tak wysoki, jak się można było spodziewać.

Dlaczego jest to tak ważne? Trzeba pamiętać, że szkodnik ten jest uodporniony na niektóre insektycydy, które mogłyby nie zadziałać na niego wyniszczająco.

Przy zmniejszonym areale rzepaku ozimego, na którym szkodnik ten mógłby się pożywić, były obawy, że wystąpi jego kompensacja właśnie na formie jarej. Tak się nie stało. Dodatkowo niewysokie temperatury w okresie wiosennym przyczyniły się do tego, że słodyszek się nie namnażał. Dla rzepaku groźne są także: chowacz podobnik i pryszczarek kapustnik. Ważne są też larwy gnatarza, które mogą całkowicie zniszczyć plantację.

Dlatego tak ważna jest obserwacja plantacji i jej monitorowanie.

Rzepak jary za to jest mniej narażony na choroby grzybowe, a także chwasty. Ma też niższe wymagania nawozowe, nawet o 30 proc. od ozimego. Krótki okres wegetacji może być też zaletą, bo gatunek ten sieje się w kwietniu, a zbiera w sierpniu, co sprzyja organizacji prac w gospodarstwie. Jest też bardzo dobrym przedplonem dla zbóż ozimych.