- Brak opadów sprawia, że rośliny mają trudności z właściwym gromadzeniem składników pokarmowych do lepszego przezimowania - mówi portalowi farmer.pl Andrzej Żmijewski z firmy Bayer CropScience.

Susza przyczyniła się też jego zdaniem do zmniejszenia areału uprawy tej rośliny, zwłaszcza w północno-wschodnich rejonach kraju.

- Na dużej powierzchni obserwowano nierównomierne wschody i bardzo zróżnicowany stan plantacji. Z tego względu wynikały trudności z odchwaszczeniem. Część upraw zlikwidowano - zauważył Żmijewski.

Obecnie jednak stan plantacji w dużej mierze uległ poprawie. Choć trzeba zauważyć, że są one zróżnicowane i obok tych wyrośniętych są bardzo niewyrównane o obsadzie na poziomie 5-10 szt. roślin na metrze kwadratowym.

- Pokrój plantacji wyrośniętych skorygowano fungicydami o charakterze regulacyjnym, co sprawiło, że niektóre z nich zareagowały zbyt mocno i są w tej chwili skarlałe i fioletowe. Uprawy niewyrośnięte pozostały w dużej mierze bez ochrony fungicydowej - dodaje.

Niestety z powodu wycofania w tym roku zapraw nasiennych zawierających neonikotynoidy na polach pojawił się duży problem nasilenia wystąpienia szkodników. Są to m.in. śmietka, tantniś, gnatarz czy mszyce. Dlatego rolnicy zmuszeni byli wykonać dwa zabiegi insektycydowe, a to niewątpliwie podnosi koszty produkcji.

Czy rośliny są przygotowane do zimy? - W przypadku przedłużającej się bezdeszczowej aury i bezśnieżnej - mroźnej zimy, istnieje zagrożenie gorszego przezimowania, szczególnie plantacji niewyrównanych i niedorośniętych - uważa Andrzej Żmijewski.