Praktycznie co roku obserwuje się kilkunastoprocentowe straty w plonie rzepaku spowodowane chorobami grzybowymi, które w warunkach ciepłej i wilgotnej pogody mogą sięgać nawet 50 proc. To właśnie warunki pogodowe w największym stopniu decydują o wystąpieniu i rozwoju chorób grzybowych. W tym sezonie straty te najpewniej będą niższe. Nie ma bowiem dużej presji wystąpienia szarej pleśni i mączniaka rzekomego. Za to istotnym problemem w uprawach jest kiła kapusty.


Z powodu korzystnego przebiegu pogody rolnicy w tym roku zastosowali w odpowiednim terminie fungicydy, w odróżnieniu do poprzedniego sezonu, co w dużej mierze spowodowało ograniczenie problemów w uprawach. Nie można jednak spocząć na laurach, dlatego wiosną, po rozmarznięciu gleby trzeba dokładnie zlustrować plantacje. Pewnie liście na roślinach w większości będą jeszcze przemarznięte, ale uwagę trzeba zwrócić na korzeń i szyjkę korzeniową i sprawdzić czy nie są one uszkodzone. Stanowią one tzw. "bramę wejścia dla chorób". Jeżeli wiosna będzie sucha, to zagrożenie ze strony grzybów nie wzrośnie. Natomiast jeśli pogoda będzie umiarkowanie ciepła i wilgotna może to skutkować szybkim rozwojem infekcji. Zwłaszcza niebezpieczne dla rzepaku mogą być wczesnowiosenne wahania temperatur, zanim wegetacja ruszy na dobre.