Jak podkreśla specjalista, termin ten jest najbardziej optymalny do wykonywania regulacji wzrostu. - Po fazie BBCH 16 praktycznie nie ma możliwości by powstrzymać wyniesienie pąka wierzchołkowego żadnym preparatem, gdyż hormony wzrostu - gibereliny są już na tyle „rozpędzone" w roślinach, że wyhamowanie wzrostu elongacyjnego staje się niemożliwe. Jednym z podstawowych zadań zastosowania preparatów o działaniu regulatorów wzrostu jest zahamowanie wynoszenia pąka wierzchołkowego w celu ochrony przed przemarzaniem w okresie zimowym - dodaje Bojkowski.

Niektóre preparaty z grupy regulatów wzrostu stymulują również rozwój części nadziemnej tj. rozwój liści. - Jest to pozytywne zjawisko, gdyż dzięki bujniejszej rozecie rośliny mają większą powierzchnię asymilacyjną liści i w konsekwencji więcej asymilatów wytworzonych w procesie fotosyntezy trafia do systemu korzeniowego, stymulując jego wielkość oraz zawartość suchej masy korzeni. Zjawisko to w sposób bezpośredni wpływa na lepsze zimowanie roślin - podkreśla Łukasz Bojkowski.

- Na początku wegetacji wiosennej zalecamy wykonanie kolejnego zabiegu preparatem o działaniu regulatora wzrostu. Takim preparatem jest preparat Toprex. Wpłynie on dodatnie na wzrost roślin po zimie, regulację wysokości łanu oraz będzie stymulował równomierne zakwitanie i dojrzewanie plantacji - radzi dr Andrzej Bruderek Field Expert z Syngenta.

Stan plantacji rzepaków w kraju przed zahamowaniem wegetacji jest oceniany jako dobry. - Rośliny rozwinęły 8 i więcej liści w zależności od terminu siewu. Przedłużona wegetacja jesienna dała również szansę plantacjom założonym w terminach późniejszych. Szczególnie rolnicy z północnych części kraju mogą być z tej sytuacji zadowoleni, gdyż siewy rzepaków w tych rejonach były wykonywane często z opóźnieniem - podkreśla dr Bruderek.

W niektórych regionach kraju, rzepak jest wyrośnięty, jednak z reguły wyrośnięte są tylko liście, natomiast pąk wierchołkowy pozostał przy ziemi. Pojawiły się też problemy z niedoborami składników pokarmowych. - Najczęściej wystąpiły one po przedplonach zbożowych i w przypadku niedostatecznego nawożenia. Możemy zaobserwować niedobory głównie makroskładników, tj. azotu, siarki, magnezu, ale także mikroskładników takich jak: bor, mangan. Należy pamiętać o ich uzupełnieniu na początku wegetacji wiosennej - radzi dr Andrzej Bruderek.

Podobał się artykuł? Podziel się!