Nierównomiernie dojrzewający rzepak, szkodniki łuszczynowe, choroby powodują masowe pękanie łuszczyn i osypywanie się nasion rzepaku. Jeśli dorzucimy do tego warunki sprzyjające temu zjawisku (wiatr, nawalny deszcz, grad) to może dojść do bardzo poważnych strat na polu. Możemy stracić od 10 do nawet 100 proc. plonu (po wystąpieniu gradu).

W tym roku tych strat możemy mieć więcej niż zazwyczaj. Głównie rzepaki położone na lepszych stanowiskach, prowadzone w wysokiej technologii z reguły dojrzewają wolniej. W ich przypadku często bywa tak, że „góra” jest gotowa do zbioru, natomiast dolne partie bywają jeszcze mocno zielone. To stawia przed rolnikami dylemat, zbierać nasiona ze zwiększoną wilgotnością i dosuszyć czy czekać i jednocześnie ryzykować stratami plonu powstałymi na skutek osypywania się nasion.

Niestety to nie jedyny problem tegorocznego rzepaku. Mamy sygnały, że wysoka wilgotność oraz ciepło spowodowały, że w dojrzałych nasionach zaczęły zachodzić poważne zmiany biochemicznie, a nawet dochodzi do porastania nasion. Rzepak porasta głównie tam gdzie powylegał a dodatkowo w łuszczynach pozostały dziurki wygryzione przez chowacza podobnika. Przez otwory przedostawała się do łuszczyn wilgoć, która pobudziła nasiona rzepaku do kiełkowania.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!