Pisaliśmy już o ocenie przezimowania zbóż ozimych, teraz przyszedł czas na rzepak. Jak to zrobić? Na pewno potrzeba na to przeznaczyć więcej czasu - nie tylko 24 godziny, ale aż siedem dni. Test nie jest jednak trudny.

Najpierw należy pobrać z dziesięciu miejsc pola po również dziesięć roślin w rzędzie. Należy wykonać to bardzo starannie, aby nie uszkodzić pąka wierzchołkowego, a górny odcinek korzenia palowego nie może być mniejszy nić 5-7 mm. Kiedy test wykonujemy podczas minusowych temperatur, wówczas takie rośliny należy przeznaczyć do powolnego rozmrożenia przez dobę w temperaturze 12-18ᵒC. Z kolei te niezamrożone, po obmyciu, nadają się do dalszej „obróbki".

Co to oznacza? Roślinom trzeba odciąć wszystkie liście u nasad, a także odciąć od dołu 5-7 cm systemu korzeniowego. Tak przygotowane rzepaki należy umieścić na tacy i przykryć gazą ich część korzeniową. Ważne jest też aby były one cały czas wilgotne. Następnie na siedem dni należy pozostawić preparaty z roślin w temperaturze 22-25ᵒC, wilgotności ok. 90 proc. i z dostępem do światła. Po upływie tego czasu sprawdza się na przekroju wzdłuż osi rośliny jak one się zachowują, czy są żywe i nadają się do dalszego wzrostu.

Za żywe rośliny uznaje się takie, których pąk wierzchołkowy rzepaku odznacza się wyraźnym przyrostem liści. Dodatkowo tkanka pąka powinna być szklista, a po ugięciu palcem - elastyczna. Kolejną kwestią jest sprawdzenie korzenia rośliny - powinien on być szklisty lub białawy, a część naskórka nie może się złuszczać.

Z kolei rzepak, który słabo przezimował ma zmniejszoną masę liściową, a nawet często jej brak, ma przemarzniętą szyjkę korzeniową i stożek wzrostu - co uwidacznia się, kiedy po ścięciu szyjki korzeniowej wydostaje się z niej woda. Co jest jeszcze charakterystyczne? Roślina taka nie ma świeżych przyrostów korzeni, a skórka korzenia łatwo się odrywa. Korzeń łatwo ulega uszkodzeniu przy próbie wyrwania rośliny z gleby.

Podobał się artykuł? Podziel się!