Stan rzepaku ozimego na wielkopolskich polach należy uznać za dobry. Ubytki w obsadzie są małe. Presja chorób grzybowych też na razie nie jest wielka. Ze wzgledu na niskie jeszcze temperatury, rośliny nie są także atakowane przez szkodniki. Chowacze pojawią się gdy temperatura powietrza wzrośnie do 8-9 oC. Prawdopodobnie nastąpi to już w przyszłym tygodniu. Pora wystawić żółte naczynia kontrolne, w celu wychwycenia momentu początku nalotu.

Lepiej prezentują się te plantacje, które zostały zasilone azotem nim powrócił mróz i śnieg. Rozety liściowe zbudowane są zarówno ze starych, jesiennych liści jak i tych młodych, wiosennych. Wegetacja - choć spowolniona, przebiegała pod śniegiem nieprzerwanie. Ziemia nie była zamarznięta, więc korzenie pobierały wodę i rozpuszczony w niej azot. Fioletowe zabarwienie liści świadczy o niedoborze fosforu, ale duża powierzchnia asymilacyjna i generalnie duży wigor wiosenny roślin, pozwoli im stosunkowo szybko uzupełnić jego brak. W chwili obecnej rośliny wymagają zastosowania II dawki azotu. Dla szybkiego jego wykorzystania wskazane jest zastosowanie nawozu zawierającego jednocześnie siarkę.

Tam gdzie zwlekano  z nawożeniem a później pogoda przeszkodziła, rośliny są słabsze. Rozety zbudowane są wyłącznie z  niewielkich, młodych, wiosennych liści.  Z braku N w glebie, rośliny przenosiły ten składnik ze starych liści do młodych. Aktualnie obserwowany wtórny start wegetacyjny będzie w ich przypadku wolniejszy. Plantacje takie wymagają natychmiastowego nawożenia azotem i to obowiązkowo nawozem zawierającym także siarkę.

Niezależnie od tego, czy rośliny zostały w marcu zasilone azotem czy też nie, na plantacjach obserwowany jest niedobór boru. Widać to w formie kawern na przekroju podłużnym korzeni. Niedobór tego mikroelementu powinien zostać jak najszybciej uzupełniony. Polecane jest zastosowanie nawozów w których bor występuje w formie schelatowanej. W tej postaci dotrze on najszybciej i w dużej ilości do roślin.