- Suma opadów we wrześniu wyniosła 41,4 mm, natomiast w pierwszej i drugiej dekadzie października zanotowaliśmy już 37,2 mm - informuje 19 października Marcin Łański z BASF Polska, odpowiedzialny za pola doświadczalne firmy w Gurczu na Pomorzu. Jak zaznacza ekspert, temperatura również była sprzyjająca - wyjątkowo wysoka. Do tego panujące bardzo dobre warunki wilgotnościowe gleby będą miały wpływ na szybki wzrost i rozwój roślin.

- 18 września na 20 odmianach rzepaku konwencjonalnych wykonano zabieg w celu zwalczenia samosiewów zbóż. Trzy dni później opryskano pole fungicydem z funkcją regulatora wzrostu w celu zwalczenia i zabezpieczenia plantacji rzepaku ozimego przed chorobami grzybowymi oraz zmiany pokroju roślin rzepaku ozimego, pobudzenia systemu korzeniowego do wzrostu, uformowanie zwartej rozety liściowej oraz zahamowanie wzrostu łodygi. Do zabiegu fungicydowego został dodany inny preparat w celu zwalczenia szkodników, takich jak pchełka rzepakowa, tantniś krzyżowiaczek i miniarki. Z kolei na 6 odmianach, na których została zaplanowana technologia ochrony herbicydowej - Clearfield, został wykonany zabieg odchwaszczający. Wraz z zabiegiem odchwaszczającym wykonano zabieg fungicydem z funkcją regulatora wzrostu oraz zabieg zwalczający szkodniki. Takie rozwiązanie pozwala obniżyć koszty - Łański wylicza zabiegi, które zostały wykonane w rzepaku ozimym przez ostatnie tygodnie w Gurczu.

Przed spoczynkiem zimowym planowane jest jeszcze wykonanie drugiego zabiegu fungicydem z funkcją regulatora wzrost. - Bardzo ciepłe i słoneczne dni oraz bardzo duża wilgotność gleby będą miały wpływ na dość intensywny rozwój roślin rzepaku ozimego. Dlatego na plantacjach rzepaku ozimego, na których pierwszy zabieg regulatorem wzrostu został wykonany we wrześniu, zaleca się wykonać drugi zabieg skracający - radzi Marcin Łański.

- 10 - 14 dni przed spoczynkiem zimowym roślin zaplanowano też zabieg dokarmiana dolistnego mikroelementami - bor, mangan, siarka, molibden. Zabieg ten należy wykonać przy minimalnej temperaturze powietrza 10°C - dodaje ekspert.

Zabieg skracania można połączyć z dokarmianiem dolistnym, a w momencie, kiedy pojawią się szkodniki, również z insektycydem.

Podobał się artykuł? Podziel się!