Nie skończyły się kłopoty rolników wywołanych suszą. Wręcz przeciwne są one często nawet większe niż podczas żniw, bo po pierwsze dotyczą zwykle całego obszaru kraju, po drugie siewów zbóż ozimych i wschodów rzepaku.

Jest sucho i rozwój roślin jest opóźniony. Rzepaki wzeszły późno i przede wszystkim nierównomiernie. Skutek - stadium rozwojowe roślin jest bardzo zróżnicowane.

– W okolicach Wrześni, województwo wielkopolskie, rzepak siany 25 sierpnia znajduje się obecnie w fazie 6 liści, jest wyrównany, bo okazuje się, że dostał trochę wilgoci mimo iż uprawiany jest na glebach lżejszych. Z kolei ten 5 września maksymalnie 4 liście, ale często i mniej. Plantacja jest zachwaszczona, a pierwsze wschody pojawiły się po dwóch tygodniach – mówi w rozmowie z portalem farmer.pl prof. Marek Mrówczyński, kierownik Zakładu Entomologii Instytutu Ochrony Roślin PIB w Poznaniu.

Jak zauważył, na polach widać duże zachwaszczenie – przede wszystkim samosiewy zbóż. Ekspert radzi, żeby stosować odchwaszczanie powschodowe (zarówno w rzepaku, jak i w zbożach), z powodu suszy nie poleca zabiegów doglebowych, ponieważ ich działanie będzie ograniczone.

Dodatkowo wiele plantacji rzepaku, właśnie z powodu słabych wschodów, nadal jest likwidowane i w ich miejsce rolnicy szukają roślin następczych. Przy wyborze tej konkretnej trzeba jednak wziąć pod uwagę fakt, czy na polu zaaplikowane były środki ochrony rośli (herbicydy), gdyż mają one wpływ uprawy – o czym już pisaliśmy.

Co jeszcze zagraża rzepakom? – Z powodu wyjątkowo ciepłego lata, a także długiej ubiegłorocznej jesieni i lekkiej zimy, na plantacjach rzepaku obserwowana jest bardzo duża presja śmietki kapuścianej. Najpewniej w tym roku pojawi się czwarte pokolenie tego szkodnika. W Słupi Wielkiej i Śremie w ciągu jednego dnia odłowiono w żółtych naczyniach, aż 16 szt. tych owadów. Niestety z powodu wycofania zapraw neonikotynoidowych rolnik nie ma możliwości z nimi walczyć, gdyż nie ma zarejestrowanych żadnych nalistnych preparatów na nie. Trzeba podkreślić, że króluje tutaj szara strefa i producenci często podają, że wykonali walkę z mszycami w rzepaku – których w tym roku w tej uprawie się raczej nie notuje – a tak naprawdę działają tym samym preparatem na śmietkę – dodaje prof. Mrówczyński.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!