- Wrażliwość tkanek roślin rzepaku na mróz jest duża, a największa dla organów niehartujących się, czyli korzenia. Do jego nieodwracalnego przemrożenia dochodzi wtedy, kiedy korzeń ulegnie schłodzeniu na głębokości 5 - 10 cm do minus ośmiu stopni - informuje portal farmer.pl dr Andrzej Bruderek Field Expert z Syngenta Polska.

Jak zaznacza specjalista, bez okrywy śnieżnej ma to miejsce przy obniżeniu temperatury nad gruntem do około minus 15°C.

- Zimotrwałość zależy od kompleksu różnych czynników towarzyszących zimie. Warstwa śniegu tworzy bardzo dużą funkcję izolacyjną, chroni rzepak przed mrozem. Kieszenie powietrzne, tworzące się po opadach śniegu, na przysiadłe liście rozet dobrze zahartowanego rzepaku, chronią wrażliwy korzeń przed przemarznięciem - dodaje dr Bruderek.

Z brakiem okrywy śnieżnej, a niskimi temperaturami mieliśmy do czynienia w ubiegłym sezonie 2011/2012. Wszyscy pamiętamy, jak wówczas wczesną wiosną wyglądały plantacje rzepaku, które często trzeba było likwidować.

- Brak śniegu na polach, przy spadku temperatury poniżej -20°C w lutym 2012 r. spowodował przemarznięcia i zupełne wymrożenia rzepaku. Temperatura gleby na głębokości 5 cm obniżyła się do minus 11 - 12°C, a więc poniżej krytycznej dla tkanki korzenia i dolnej części hypokotylu. Natomiast tam, gdzie leżał śnieg rzepak przezimował - przypomniał dr Andrzej Bruderek.