Tak na Żuławach, Warmii jak i Mazurach plantacje rzepaku ozimego mocno ucierpiały w okresie przedwiośnia. W zależności od gospodarstwa pod pług poszło od 10 do nawet 30 proc. ubiegłorocznych zasiewów - stwierdził w rozmowie z nami Kazimierz Lewandowski, regionalny przedstawiciel firmy Syngenta.

Na tych plantacjach które przetrwały obsada może nie jest zła, ale szereg roślin jest w słabej kondycji. Mróz zniszczył pąk główny, który teraz rozkłada się pod wpływem mokrej zgnilizny. Na pierwszy rzut oka nie widać tego, bo skrywa go zieleń odbijających z szyjki korzeniowej licznych pędów.

Ratujące się wybijaniem pędów bocznych rzepaki, będą nierównomiernie kwitły i podobnie dojrzewały. Obie te fazy będą znacznie rozciągnięte w czasie. Aby uzyskać choć średni z wielolecia plon, niezbędna jest bardzo staranna ochrona plantacji.

Źródło: farmer.pl