Jak wynika z Internetowego Systemu Sygnalizacji Agrofagów Państwowej Inspekcji Ochrony Roślin i Nasiennictwa na terenie województwa opolskiego, gdzie najwcześniej pojawiają się szkodniki, pojawiły się zagrożenia w rzepaku.

Komunikat jest aktywny nadal dla słodyszka rzepakowego, którego w tym roku jest wyjątkowo dużo, a także dla chowacza podobnika. Do tego grona dołączył też pryszczarek kapustnik. Jednak zwalcza się go w okresie opadania płatków kwiatowych, na co jest jeszcze za wcześnie. Próg szkodliwości wynosi wówczas jeden owad dorosły na cztery rośliny. To nic nowego, że pojawia się właśnie w okresie kwitnienia rzepaku i występuje na nim przez około miesiąc. Samice składają jaja do młodych wykształcających się łuszczyn. Pryszczarek lubi wysoką temperaturę i brak deszczu, wówczas wydaje więcej pokoleń.

Ale szkodniki, to nie jedyne zmartwienie osób prowadzących produkcję rzepaku. Do tego bowiem dochodzą też choroby. Obok zgnilizny twardzikowej są to czerń krzyżowych i szara pleśń, gdzie 10-30 proc. porażonych roślin to próg szkodliwości .