Rzepak w okres zimowego spoczynku wchodził często słaby z powodu niedostatecznego rozwoju. Później wymarzł i na wiosnę plantacje trzeba było zaorać.

- Zboża i rzepak musiały przetrwać długą zimę ze znaczną okrywą śnieżną. Podczas niej panowały w wielu rejonach uprawy niskie temperatury. Wprawdzie warunki do jesiennego rozwoju zbóż były odpowiednie, podobna sytuacja istniała w rzepaku, jednak rozwój tych roślin nie był zadowalający. Tylko na ok. 30-40 proc. pól rośliny rozwijały się poprawnie. Na pozostałych zasiewach na terenie całego kraju rozwój zbóż zwłaszcza pszenicy i jęczmienia był niezadowalający. Rośliny wolno rosły i słabo się krzewiły - informują specjaliści.

Dodają, że rzepak z kolei po wschodach zatrzymał się w rozwoju. Często obserwowano niekorzystne oddziaływanie zastosowanych herbicydów np. zawierających chlomazon. Było to spowodowane prawdopodobnie przez nietypowe, długo utrzymujące się warunki pogodowe po zastosowaniu herbicydów. Powodowały one między innymi wolny wzrost roślin, co utrudniało likwidację stresu z powodu stosowania środków ochrony, takich jak herbicydy i fungicydy z ubocznym działaniem jako regulatory wzrostu.

Gdy ruszyła wegetacja na polach, widoczne były rośliny z uszkodzeniami mrozowymi. Były niewyrośnięte. W późniejszym czasie na liściach nie było oznak choroby. - Przed kwitnieniem pojawiały się pojedyncze plamy (bez znaczenia), wskazujące na sprawcę suchej zgnilizny kapustnych. Na szyjkach korzeniowych objawów suchej zgnilizny nie stwierdzono. W czasie kwitnienia na niektórych plantacjach następowało wyłamywanie się roślin. Przypominało to silne porażenie przez suchą zgniliznę, ale nie udało się tego w pełni potwierdzić w laboratorium. Wyłamywanie roślin spowodowane jest prawdopodobnie przez kilka czynników, takich jak: jesienne uszkodzenie korzeni przez śmietkę kapuścianą, działanie niskich temperatur, udział sprawcy (prawdopodobny) suchej zgnilizny, lub innego czynnika chorobotwórczego, oraz brak opadów, zaskorupienie gleby oraz wiatry. Zjawisko to jeszcze jest przedmiotem badań, aby to wyłamywanie roślin udało się wyjaśnić - dodają.

Podobał się artykuł? Podziel się!