Warunki pogodowe sprzyjają nalotom szkodników łodygowych i słodyszka rzepakowego. W niektórych regionach nawet pojawił się już szkodnik łuszczynowy - chowacz podobnik. Pojaw szkodników skumulował się w jednym czasie, dlatego rolnicy przeważnie wykonali już chociaż dwa zabiegi przeciwko owadom w uprawach rzepaku ozimego.

- Należy dalej lustrować plantacje oraz odpowiednio dobierać preparaty. Czasami następne, intensywne naloty są błędnie oceniane, jako brak działania zastosowanych środków - wynika z prognoz przygotowanych przez Bayer Inova Meteo.

Początek maja w regionie Raciborza sprzyjał infekcji plamistości siatkowej w uprawach jęczmienia ozimego.

- Choroba ta rozwija się bardzo szybko, dlatego zabiegi należy wykonać najpóźniej 2-4 dni po rozpoczęciu infekcji lub bezpośrednio przed rozwojem. W pszenicy ozimej trwają dobre warunki do rozwoju mączniaka prawdziwego. Zaczynają pojawiać się objawy - szczególnie w gęstych i wrażliwych odmianach - informuje Bayer.

Pogoda sprzyja też występowaniu septoriozy paskowanej liści. - Biorąc pod uwagę fazę rozwojową pszenic i dogodne warunki jesienią do łamliwości, należy w następnych kilku dniach rozważyć wykonanie zabiegu przeciwko chorobom. Oczywiście trzeba przy podejmowaniu decyzji uwzględnić przedplon, typ uprawy, termin siewu oraz podatność odmianową - radzi Bayer.

W Centrum Doradztwa Technicznego w Modzurowie plantacja buraków cukrowych jest już po pierwszym zabiegu odchwaszczania. W zbożach z kolei zastosowano regulatory wzrostu i planowane są zabiegi fungicydowe. W uprawach rzepaku wykonano dwa zabiegi przeciwko szkodnikom - zwłaszcza słodyszka jest w tym roku wyjątkowo dużo, a kukurydza jest po przedwschodowych odchwaszczaniu.

Podobał się artykuł? Podziel się!