Na razie zaobserwowano początek nalotu chowaczy, czyli odłowiono pojedyncze szkodniki w żółtych naczyniach. W kolejnych dniach należy monitorować plantacje rzepaku w celu kontroli stanu liczebności szkodników. Najlepszym sposobem jest wystawienie żółtych naczyń ustawionych przynajmniej 20 m w głębi plantacji.

Pozwoli to wyznaczyć najbardziej odpowiedni moment do wykonania zabiegu insektycydowego przeciwko tym owadom.

Zabieg chemiczny należy wykonać gdy ilość odłowionych w żółtym naczyniu chrząszczy przekroczy próg ekonomicznej szkodliwości (powyżej 10 chrząszczy odłowionych w żółtym naczyniu w przeciągu 3 kolejnych dni).

Pierwszym osobnikiem jaki możemy zaobserwować na plantacjach rzepaczanych to chowacz granatek. Zazwyczaj jego populacja nie jest zbyt liczna. W warunkach rosnących temperatur mogą występować coraz częstsze naloty chowaczy brukwiaczka i czterozębnego.

Do zwalczania chowaczy mamy zarejestrowanych obecnie 68 preparatów. Większość z nich należy do grupy pyretroidów oraz fosofroorganicznych. W opracowywaniu strategii ochrony rzepaku przed szkodnikami bardzo ważna jest by do poszczególnych zabiegów insektycydowych wykorzystywać różne substancje czynne z różnych grup chemicznych.

Udowodniono bowiem, że szkodniki łodygowe (tak jak słodyszek rzepakowy) coraz częściej wykazują także odporność na preparaty z grupy pyretroidów.