W niektórych regionach kraju na początku marca rozpoczęto nawożenie, ale później przyszły śniegi i ponowne ochłodzenie. Toczyła się na ten temat wielka dyskusja. Czy nie za wcześnie wysiano te nawozy? Zdaniem Małgorzaty Gago - raczej nie.

- Raczej nie powinno być z tym większego problemu, a może to się wręcz okazać dobrym rozwiązaniem. W czasie nawożenia wegetacja jeszcze nie ruszyła, rzepaki wyglądały w większości całkiem dobrze i tak będzie dalej - chociaż dużej straty liści należy się spodziewać - mówi Gago.

Jak przypomina przedstawicielka Bayer w tym sezonie w niektórych regionach brak okrywy śniegowej z temperaturą spadającą do -20°C mógł spowodować straty zimowe. - W większości przypadków śniegu nie było tam, gdzie rok temu rzepaki przeżyły - może to dotyczyć około 100 tys. ha - uważa Małgorzata Gago.

W związku z nietypowymi warunkami pogodowymi, przedłużającym się zaleganiem śniegu i niskimi temperaturami, plantacje rzepaku nie są w najlepszej kondycji. Zdaniem Krajowego Zrzeszenia Producentów Rzepaku i Roślin Białkowych po zebraniu ankiet telefonicznych z wszystkich okręgów, zbiory rzepaku w 2013 r. mogą być niższe od 10 do 20 proc. od prognozowanych.

- Pierwszy zabieg fungicydowy powinien zapewnić jak najlepszy start rzepakowi i optymalny plon. Nie należy teraz mocno skracać rzepaku i poprzez hamowanie jego wzrostu, dodatkowo stresować roślinę. Wczesną wiosną rolnik powinien zastosować produkt, który wspomaga regenerację i witalność roślin, zapewnia długą ochronę osłabionych po zimie plantacji, zwalcza i zapobiega rozprzestrzenianiu się głównych chorób rzepaku tego okresu - radzi Małgorzata Gago.

Podobał się artykuł? Podziel się!