Ciepła pogoda i lokalne deszcze sprawiły, że rzepak bardzo dynamicznie się rozwija. W większości regionów kraju jest obecnie w fazie pąkowania.

Producenci rzepaku już nas informują o intensywnych już nalotach słodyszka rzepakowego. Szkodnik żeruje już w centrum kraju, na Kujawach czy Wielkopolsce. Informację tą potwierdza także sygnalizacja PIORIN, która uaktywniła już pierwsze komunikaty ostrzegające przed tym szkodnikiem. Póki co dotyczą one głównie południowych województw.

Zobacz również: Miniatlas szkodników rzepaku

Przypominamy, że w okresie zielonego pąka pojawienie się już średnio jednego chrząszcza słodyszka na roślinie jest sygnałem do wykonania zabiegu chemicznego. Na plantacjach nie chronionych przed chowaczami często przekroczył on ten próg. Tam gdzie stosowano już zabiegi insektycydowe słodyszek pojawia się sporadycznie.

Zalecamy więc lustrację plantacji pod kątem tego szkodnika (obserwacje kwiatostanu oraz liczenie wyłowionych szkodników w żółtych naczyniach). Intensywne naloty w czasie pąkowania zazwyczaj należy wiązać z dużymi stratami kwiatów. Można się także spodziewać, że żerowanie tego szkodnika rozciągnie się w czasie, a więc jego szkodliwość może okazać się bardzo znacząca w tym sezonie. Prawdopodobnie jeden oprysk przeciwko słodyszkowi nie wystarczy.

Obecnie niestety niezwalczony słodyszek może stworzyć niebezpieczną sytuację. Jeśli po jego nalotach przyjdzie ochłodzenie z jednej strony spowoduje ono wstrzymanie nalotów i zmniejszenie aktywności słodyszka, ale z drugiej chrząszcze, które nalecą na plantacje pochowają się w pąkach i będą w nich dokonywać coraz większych strat.

Aktualnie, gdy jest potrzeba (słodyszek przekroczył próg ekonomicznej szkodliwości), w przypadku silnego ataku słodyszka (powyżej 10 osobników/roślinę) należy zastosować insektycydy zawierające chloropiryfos.  Jeśli nalot jest umiarkowany (3–9 owadów/roślinę) można sięgnąć po susbtancje z grupy pyretroidów (w obu przypadkach można stosować je w fazie zielonego pąka!). Na początku kwitnienia rzepaku, z uwagi na konieczność ochrony entomofauny zapylaczy, dozwolone jest wyłącznie stosowanie acetamiprydu lub tau-fluwalinatu.

Choć sam rzepak jeszcze nie kwitnie, bezwzględnie zabieg należy wykonać wieczorem po oblocie pszczół. W łanach kwitną już bowiem niektóre gatunki chwastów, które wabią zapylacze.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!