Przewodniczący grupy roboczej „Rośliny oleiste i białkowe” powiedział, że sytuacja jest niezwykle poważna. W Niemczech oczekuje się spadku produkcji o 1 mln ton. W najbardziej dotkniętych regionach, np. w UK, producenci stracili nawet 40 proc. produkcji. uprawy padły ofiarą ataku pchełki rzepakowej. Nie zakończono jeszcze analizy strat wywołanych przez szkodniki, ani nie przeprowadzono oceny skutków społeczno-gospodarczych. Dlatego też Copa-Cogeca apeluje do Komisji Europejskiej o przeprowadzenie oceny skutków społeczno-gospodarczych, by poznać zakres strat.

Jeszcze w maju Copa-Cogeca chce zorganizować konferencję, podczas której oceniona zostanie sytuacja i podjęta próba znalezienia alternatywnego rozwiązania. W sumie unijna produkcja roślin oleistych ma spaść średnio o 4,4 proc. w tym roku w stosunku do roku ubiegłego, czyli wyniesie ona 32,85 mln ton. Należy jednak zachować pewną dozę ostrożności przy analizie tych danych, gdyż zasiewy jare jeszcze się nie zaczęły, przez co nie można przewidzieć dokładnie zbiorów.

Producenci roślin oleistych dostosowali system płodozmianu, by w jak największym stopniu produkować zgodnie z nowymi regułami, co stanowi wytłumaczenie dla wzrostu powierzchni zasiewów słonecznika o 1,7 proc., którego produkcja osiągnie 4,38 mln ton, a Większe jest także zainteresowanie roślinami białkowymi.

Ponadto rozmowy trójstronne między Komisją Europejską, Radą i Parlamentem na temat ograniczenia celów promocji stosowania konwencjonalnych biopaliw w przyszłej polityce w zakresie biopaliw UE budzą obawy Copa-Cogeca. Ograniczenia te nie są uzasadnione, gdyż w ubiegłym roku po raz kolejny UE była eksporterem netto rzepaku. Z tego względu nie występuje tu konflikt między uprawami energetycznymi i produkcją żywności.