Z oceną należy się wstrzymać, ale rolnicy sygnalizują, że sytuacja z dnia na dzień jest coraz gorsza. Martwią się o swoje oziminy, które według nich jeszcze kilka tygodni temu wyglądały wzorowo. Wszystkiemu winna jest ciągle trwająca wiosenna aura.

Od kilku tygodni nie zanotowano większych przymrozków, a temperatura w dzień często przekraczała graniczne dla wegetacji roślin +5oC. Do tego słoneczna pogoda, a w słońcu jak wiadomo temperatura jest wyższa. Taki stan trwa zdecydowanie za długo. Wegetacja w niektórych rejonach musiała się obudzić.  Na forach i portalach internetowych rolnicy wymieniają się na ten temat spostrzeżeniami. Według niektórych wypowiedzi, rzepaki wznowiły wegetację, lub po prostu ona nie ustała. Na wykopanych korzeniach widać oznaki ciągłego wzrostu. Chwasty wschodzą, rosną, a nawet kwitną. Wszystko to budzi zrozumiały niepokój.

Dalszy przebieg pogody zadecyduje o wiosennym stanie ozimin. Miejmy nadzieje, że spóźniające się ochłodzenie przyjdzie stopniowo, a typowe dla przełomu stycznia i lutego wyże syberyjskie nie przyniosą zbyt ostrych spadków temperatur. Przed ich nadejściem, ziemia zdąży zamarznąć a biały puch śniegowy wystarczającą warstwą okryje zboża i rzepak. Marząc dalej - w marcu nie będzie "jak w garncu", a zima ustępować będzie powoli, bez nawrotów.

Podobał się artykuł? Podziel się!