Już wielokrotnie prezentowaliśmy ocenę stanu upraw roślin ozimych. Była ona prowadzona zarówno przez redakcję, naukowców, ale też firmy fitosanitarne. Teraz pokazujemy raport przygotowany przez doradców firmy Agrii, który mówi o stanie upraw polowych rzepaku oraz zbóż w poszczególnych regionach Polski.

Rejon południowo-wschodni

- Wegetacja ruszyła, ale przymrozki w nocy (nawet do -6°C ) skutecznie utrudniają roślinom pobieranie fosforu i azotu. Rośliny nie są w stanie szybko przeprowadzić procesów fizjologicznych. Na polach zamiast zieleni zaobserwować można odcienie brązu i szarości. System korzeniowy rzepaku jest mocno pobudzony, ale brak jest jakiegokolwiek przyrostu pąka głównego. Jęczmień ozimy znika z pól, mimo że jeszcze niedawno dobrze rokował, co skutkuje decyzjami o jego przesiewie. Groch i łubin zostały już zasiane – informowali na podstawie danych z ubiegłego tygodnia przedstawiciele Agrii.

Okazuje się, że w tym regionie zasiano już także owies, pszenicę i pszenżyto jare. Jęczmień jary zostanie wysiany w kolejnym tygodniu, natomiast za około 2-3 tygodnie rolnicy rozpoczną siewy rzepaku jarego. Nie wszędzie wykonano zabiegi doglebowe – będą one zrobione maksymalnie przedwschodowo.

Sytuacja na terenie Żuław, Powiśla i Warmii

- Rolnicy w rejonie Żuław są w trakcie przesiewania pszenic ozimych i rzepaku. Rejon Braniewa jest jeszcze przed przesiewaniem ze względu na trudniejsze warunki glebowe (za mokro). Rolnicy jako rośliny następcze sieją: pszenicę jarą, owies, bobik. Tam, gdzie działają zakłady przetwórcze, zwiększono areały uprawy buraka cukrowego, zielonego groszku, fasoli szparagowej oraz kukurydzy cukrowej – wynika z danych.

Po opadach deszczu, można było zaobserwować regenerowanie się plantacji, które zostały mocno uszkodzone przez zimę. Rolnicy zdecydowali się też na ponowne zasilenie tych plantacji azotem – zostało wysiane dodatkowo ok. 40 – 50 kg N/ha w postaci saletry amonowej.

Sytuacja na Warmii i Mazurach

Jeszcze w poprzednim tygodniu bardzo słaby stan ozimin oraz mróz sięgający -6°C utrudniał regenerację upraw. W większości gospodarstw wysiano bobowate, a w niektórych gospodarstwach buraki cukrowe.