W zależności od regionu kraju, lokalizacji pola plantacje rzepaku wyglądają różnie, sporadycznie widać rozwijające się pąki, widoczne są pośpiechy. Także różnie pod względem liczebności występują szkodniki, dlatego istotne jest sprawdzanie własnych upraw z rzepakiem.

-Nawet pola, które wydają się być nieznacznie od siebie oddalone różnią się pod względem liczebności występowania chrząszczy słodyszka rzepakowego. Dlatego konieczny jest monitoring upraw i wykonanie zabiegu insektycydem jeszcze w tym tygodniu, jeśli progi szkodliwości są przekroczone. Przy występującej suszy, jeśli nie będzie opadów, rośliny będą mieć problem z regeneracją po uszkodzeniach powodowanych przez szkodniki – powiedział w rozmowie z redakcją prof. Marek Mrówczyński, kierownik zakładu entomologii Instytutu Ochrony Roślin – Państwowego Instytutu Badawczego.

W tej chwili rzepakom potrzebna jest woda. Wyszły z zimy w dobrej kondycji, w większości pobrały drugą dawkę azotu. Jednak jeśli występująca obecnie susza przeciągnie się w czasie, rośliny mogą mieć mniej rozgałęzień i tym samym mniej łuszczyn. Plantacje, na których rzadziej siano rzepaki będą mniej wypełnione łuszczynami.

Podobał się artykuł? Podziel się!