Plantacje rzepaku w Polsce północnej nie rokują dobrze. Część jest przerzedzona, rośliny są nierównomiernie rozwinięte. Sytuacja nie wygląda też najlepiej w rejonach, gdzie uprawy zostały podtopione.

- W części kraju, zwłaszcza na północy, gdzie rzepaki siano w terminach opóźnionych plantacje prezentują się najsłabiej. Tu prawdopodobnie rolnicy staną przed decyzją o przesiewach plantacji rzepaczanych. Wprawdzie rzepak buduje jeszcze rozetę, ale wzrost jest powolny z uwagi na coraz krótszy dzień i rośliny z opóźnionych siewów nie nadgonią zaległości – powiedział w rozmowie z redakcją Juliusz Młodecki, prezes Krajowego Związku Producentów Rzepaku i Roślin Białkowych.

W pozostałej części kraju rośliny prezentują się nieco lepiej. Stan roślin poprawiła słoneczna pogoda, którą notowaliśmy w połowie października. Niestety stale mokra gleba sprawiła, że rzepaki nie zbudowały głębokiego sytemu korzeniowego.

Sytuacja ta będzie wpływać na przezimowanie roślin i szybkość ruszenia rzepaku na wiosnę. Wówczas może uwidocznić się niedobór potasu spowodowany wymyciem na skutek opadów i słabsze pobieranie azotu, zwłaszcza przy płytkim systemie korzeniowym.

Podobał się artykuł? Podziel się!