Jesienny rozwój rzepaku ozimego zależy od wielu czynników, wśród nich można wymienić nie tylko przebieg pogody, ale też błędy popełnianie przez samego rolnika. Należą do nich chociażby nieodpowiedni: termin i gęstość siewu, nawożenie azotem, ale też innymi składnikami pokarmowymi, jak również niezastosowanie regulatorów wzrostu.

Bardzo ważne jest też zwalczanie chorób, które mogą stanowić swoistą bramę dla patogenów. W tym sezonie jest to szczególnie ważne, bo pogoda sprzyja rozwojowi chorób. Na plantacjach potraktowanych fungicydami porażone liście np. przez suchą zgniliznę, odpadają przed zimą, co nie stanowi zagrożenia dla rzepaku. Inaczej jest w wypadku, gdy takie zabiegi nie zostały wykonane, wówczas chore liście nie odpadają, a grzyb przemieszcza się poprzez ogonki liściowe do łodygi i opanowuje całą roślinę.

Przypominany, że rzepak przed spoczynkiem zimowym powinien mieć długi korzeń palowy i rozbudowane korzenie boczne, jego średnica powinna wynosić co najmniej 8 mm. Ważna jest też płasko wykształcona rozeta liściowa, która nie ma nadmiernie wyniesionego stożka wzrostu, najlepiej od 8 do 10 liści właściwych. Nie bez znaczenia jest też obsada roślin, która dla odmian populacyjnych wynosi 50 m², a dla mieszańcowych - 40. Niestety nie wszędzie, mimo korzystnej pogody, rzepak przygotowany jest do zimy.

Podobał się artykuł? Podziel się!