Ciepła i umiarkowanie wilgotna jesień na zdecydowanej większości powierzchni kraju sprzyjała równomiernym i szybkim wschodom rzepaku. - Podobne warunki utrzymywały się do pierwszej dekady listopada. Rośliny rozwinęły ponad 6 par dużych liści właściwych oraz głęboki system korzeniowy. Stan roślin w okresie jesiennym wymagał często zastosowania fungicydów o działaniu regulatorów wzrostu - triazoli. Nierzadko zdarzały się sytuacje, szczególnie na wcześnie sianych plantacjach, że środki te trzeba było zastosować dwukrotnie - mówi dr Jajor.


W niektórych rejonach kraju, zwłaszcza tam gdzie rzepaki są uprawiane intensywnie, nawet rok po roku, pojawiła się kiła. - Silne porażenia przez kiłę kapusty obserwowane było zarówno na tych stanowiskach, gdzie wystąpiła już ona wcześniej, ale również na nowych polach. Większość chorych roślin ma niewielką rozetę liści, na których widać też objawy niedoborów pokarmowych i więdnięcia. Narośle na korzeniach, niekiedy są tak duże, że wystają ponad powierzchnię gleby. Silnie uszkodzone korzenie i osłabiona część nadziemna dają mniejsze szansę na przezimowanie takich roślin - podkreśla dr Ewa Jajor.