Rzepak ozimy w Europie oraz jary (canola) na innych kontynentach jest rośliną uprawną o istotnym znaczeniu gospodarczym.

W ostatnich latach powierzchnia jego uprawy w naszym kraju rośnie. Przez to przerwa w jego uprawie na tym samym polu jest krótsza niż zalecane 4 lata. Smutną rzeczywistością mającą podłoże ekonomiczne, jest ograniczenie płodozmianu do zbóż i rzepaku, zasiewanych przemiennie.

Zawężenie płodozmianu stało się powodem nasilonego porażenia roślin uprawnych przez wiele chorób. Dotyczy to oczywiście także rzepaku. Jedną z ważniejszych chorób jest sucha zgnilizna kapustnych powodowana przez Leptosphaeria biglobosa, L. maculans (stadium konidialne: Phoma lingam).

Choroba ta może występować przez cały okres wegetacji rzepaku. Straty przez nią powodowane sięgają nawet 20-30 proc. plonu nasion.

Od lat podejmowane są starania w kierunku zmniejszenia skali zagrożenia.

Placówki naukowe i firmy hodowlano- nasienne prowadzą prace nad uzyskaniem odmian o podwyższonej odporności na tę chorobę. Wiele z nich już trafiło do praktyki rolniczej.

Niestety, osiągnięcia hodowców nie rozwiązują problemu. Wprowadzona do odmiany odporność jest cechą, która po kilku latach uprawy odmiany bywa przełamywana przez sprawców chorób. Stąd nieocenionym wsparciem dla plantatorów rzepaku ozimego są osiągnięcia firm agrochemicznych, pracujących nad preparatami grzybobójczymi, pozwalającymi ograniczyć straty plonu nasion, powodowane przez suchą zgniliznę.

ZA PRAWA NIE WYSTARCZY

Pierwszym zabiegiem, który ogranicza obecność sprawców suchej zgnilizny kapustnych, jest zaprawienie materiału siewnego. Zasadnicze znaczenie w ograniczeniu choroby mają jednak zabiegi opryskiwania w czasie wegetacji rzepaku. Pierwszy taki zabieg wykonuje się już jesienią, gdy rośliny mają co najmniej 6-8 liści właściwych.

Drugi zabieg można wykonać na wiosnę, po ruszeniu wegetacji roślin. Jeżeli nie chroniono przy pomocy fungicydów plantacji jesienią, to prawie zawsze istnieje potrzeba wykonania zabiegu wczesną wiosną. W późniejszym czasie przed suchą zgnilizną nie chroni się rzepaku, ponieważ zabiegi te nie przyniosłyby oczekiwanego efektu.