Na mapkach SPEC w wyżej wymienionych regionach pojawił się kolor czerwony. Oznacza to, że tam występuje aktualnie szczyt uwalniania się zarodników. Jednocześnie jest to sygnał do zastosowania zabiegu fungicydowego w uprawach rzepaku. Więcej o pojawieniu się zagrożenia ze strony suchej zgnilizny kapustnych można przeczytać w artykule "Pojawiło się jesienne zagrożenie występowania suchej zgnilizny kapustnych".

Jesienne wykonanie zabiegów ochrony jest bardzo korzystne, ponieważ zazwyczaj stosuje się niższe zarejestrowane dawki środków. Zabezpieczone fungicydami rośliny mają większe szanse na przezimowanie i nie są źródłem dalszej infekcji na wiosnę.

Zabiegi fungicydowe można połączyć z zabiegami insektycydowymi, zwłaszcza, że ciągle notuje się dużą presję szkodników.

Należy pamiętać że wiele fungicydów polecanych do ochrony jesiennej ma zdolność utrzymywania stożka wzrostu przy powierzchni gleby (triazole). Warto zwrócić uwagę na warunki panujące w trakcie zabiegu. W przypadku triazoli minimalna temperatura to 10-12ᵒC. Aktualna pogoda w większość kraju pozwala na zastosowanie tej grupy środków.

Najważniejszym jednak efektem stosowania fungicydów działających jako regulatory wzrostu jest skrócenie części nadziemnej rzepaku, co powoduje niższe osadzenie pąka wierzchołkowego i tym samym zapewnia lepsze przezimowanie roślin.  

Duża część rolników wykonała już regulację swoich łanów, w związku z tym na tych plantacjach rozwój choroby może postępować wolniej. Chyba, że regulację wzrostu wykonano już dawno temu, czyli w terminie dalekim od daty infekcji, wtedy nie ma co liczyć na ograniczenie rozwoju choroby.  Wówczas należy rozważyć zastsowanie fungicydu skierowanego tylko i wyłącznie przeciwko zwalczaniu suchej zgnilizny kapustnych. 

Podobał się artykuł? Podziel się!