Ostanie spadki temperatury, praktycznie bez okrywy śnieżnej, budzą wśród rolników wiele wątpliwości. Boją się oni o stan swoich ozimin. Jak piszą w komentarzach w naszym serwisie, najbardziej z powodu mrozów sięgających w niektórych regionach nawet -20ᵒC, ucierpiał jęczmień ozimy i rzepak, a także w niektórych przypadkach pszenica. Jedni farmerzy już przewidują, że rośliny nie przetrwają zimy, inni radzą poczekać na ocieplenie i wówczas sprawdzić stan roślin. Są jednak i dobrej myśli, że oziminy sobie poradziły z tymi obniżeniami temperatur.

Pojawia się pytanie czy może się powtórzyć okrutny scenariusz z sezonu 2011/2012. Przypominamy, że wówczas w wyniku niskich temperatur z przełomu stycznia i lutego bez okrywy śnieżnej sięgających nawet -25ᵒC trwających dłuższy czas zanotowano ogromne straty w uprawach. Największe zanotowano w uprawach pszenicy, rzepaku i jęczmienia. Wiele planacji musiało zostać zaoranych i przesianych innymi gatunkami roślin, głównie zbóż jarych i kukurydzy. Oszacowano wówczas, że areał przesiewów znacznie przekroczył 1 mln ha.

Przeprowadzone przez Instytut Upraw, Nawożenia i Gleboznawstwa – PIB oceny stanu zasiewów po ówczesnym sezonie w III dekadzie marca potwierdziły, że największe zniszczenia łanów zbóż ozimych i rzepaku ozimego przez mróz wystąpiły w województwach: wielkopolskim, kujawsko-pomorskim, łódzkim, mazowieckim, lubuskim, dolnośląskim, lubelskim, śląskim i pomorskim. W przypadku zbóż gatunkiem najsilniej dotkniętym była pszenica.

Jak będzie teraz? Pytanie jest bardzo trudne i jeśli ktoś odważy się wyrazić opinię w tej sprawie, styka się często z krytyką.

- Wprawdzie spadki temperatury były dość nagłe i znaczne jednak krótkotrwałe – kilka nocy. Wiemy, że nadchodzi ocieplenie, tak więc nie grozi nam dłuższy np. dwutygodniowy okres przemrożenia roślin, a zawłaszcza gleby. Rośliny ostatecznie giną po przemrożeniu korzenia – uważa Jerzy Grzesiek.

Podobnego zdania jest prof. Zenon Woźnica z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.

Grzesiek dodaje, że ponadto spadki temperatur w kluczowych regionach uprawy tych najwrażliwszych gatunków ozimych nie przekraczały istotnie temperatur granicznych dla tych gatunków bez okrywy śniegowej – jęczmień ozimy -14ᵒC, a rzepak ozimy -15ᵒC. Jednocześnie 1 stycznia 2016 r. spadło też trochę śniegu i nie było silnych wiatrów.

- Dlatego jak wspomniałem na razie według mnie nie ma powodów do większych obaw o oziminy i póki co nie grozi nam powtórka z 2011/2012 – podsumował.