Rzepak umocnił swoją wartość na skutek niepewności co do poziomu zbliżających zbiorów w Unii Europejskiej. W zachodniej Europie stan plantacji jest gorszy niż przed rokiem, więc plony nie będą rekordowe.

Oczekiwane są też mniejsze niż rok wcześniej zbiory na Ukrainie, która jest kluczowym do dostawcą rzepaku do Unii. Może to spowodować okrojenie importu z tego kraju o około 13 proc. do 1,2–1,3 mln t.

Rozwój cen rzepaku w dużej mierze będzie zależeć tez od soi, której wartość będzie tłumiona podażą soi z Ameryki Południowej, a później z USA. Dodatkowo zahamowanie jej importu przez Chiny może zmniejszyć optymizm rynku.

W ciągu tygodnia na giełdzie w Chicago staniały kontrakty na najbliższe terminy przy czym lipcowy o 2,1 proc., a wrześniowy o 2,4 proc. Z raportu USDA wynika, że podaż i popyt na surowce oleiste i soję są neutralne. Nie zmieniono prognoz produkcji soi w USA, a jedynie nieznacznie zmniejszono zapasy początkowe i końcowe dla sezonu 2010/2011 ze względu na oczekiwany większy przerób.

Źródło: FAMMU/FAPA/farmer.pl