W rzepaku tuz za nalotami chowacza podobnika, pojawił się tradycyjnie pryszczarek kapustnik. Do wczoraj szkodników nie było dużo, jednak wraz z dzisiejszym ociepleniem należy liczyć się że z każdym dniem ich populacja będzie rosła. Warto zatem obserwować swoje planacje pod kątem występowania tego szkodnika, by w miarę wzrostu zagrożenia w porę zareagować ochroną insektycydową.

Pryszczarek kapustnik to groźna muchówka, której nalot na rzepak następuje na początku kwitnienia rzepaku i trwa przez około miesiąc. Razem z podobnikiem pryszczarek odpowiedzialny jest bezpośrednie szkody wyrządzane w łuszczynach. Łuszczyny rzepaku opanowane przez pryszczarka kapustnika przedwcześnie żółkną, nabrzmiewają, kurczą się i przedwcześnie pękają. Skutkiem tego jest osypywanie się nasion, a więc bezpośrednia utrata plonu.

Najczęściej zabiegi insektycydowe przeciwko szkodnikom łuszczynowym wykonuje się w okresie opadania płatków kwiatowych i wykształcania się pierwszych łuszczyn.

Chemiczną ochronę rzepaku wykonuje się w przypadku przekroczenia progu ekonomicznej szkodliwości to jest stwierdzenia: średnio 5 uszkodzonych łuszczyn na 1 roślinie, 1 pryszczarka kapustnika na 1 roślinie - przy słabym wystąpieniu chowacza podobnika lub 1 pryszczarka kapustnika na 3-4 roślinach - przy silnym wystąpieniu chowacza podobnika.

Do walki z pryszczarkiem można zastosować jeden z insektycydów wymienionych w artykule „Zwalczanie szkodników łuszczynowych”.

Dołącz do dyskusji na forum.farmer.pl Rozmawiaj w temacie: chowacze, słodyszek i...

Podobał się artykuł? Podziel się!