- Zakłady tłuszczowe za wszelką cenę chcą podpisywać umowy na zakup nasion rzepaku, bo zdają sobie sprawę, że tegoroczne zbiory będą niskie. Są w stanie obecnie zapłacić za tonę nawet więcej niż ceny, które pojawiają się na paryskiej giełdzie Matif, a więc ponad 1800 zł/t. My jednak radzimy rolnikom, aby się na razie wstrzymali, bo na wolnym rynku tona rzepaku może osiągnąć 2 tys. zł/t - mówi portalowi farmer.pl Mieczysław Kowalczyk z KZPR.

Zbiory rzepaku w tym roku najpewniej będą bardzo niskie i to nie tylko w Polsce. Podobnie sytuacja wygląda u naszych zachodnich sąsiadów, którzy teraz borykają się z suszą.