Agrotechnika rzepaku ozimego jest ciągle ulepszana.

Dąży w kierunku stworzenia roślinom warunków, w których będą mogły zrealizować potencjał plonotwórczy. Istotnym czynnikiem jest pokrój roślin - wypadkowa cech zakodowanych w genach oraz warunków, w których się rozwijają.

Z rolniczego punktu widzenia najkorzystniej jest, kiedy rzepak jesienią rozwija dużo liści - bo z każdego kąta liściowego wiosną rozwinie się pęd boczny.

Jednocześnie pęd główny rośliny powinien pozostać maksymalnie krótki, dzięki czemu zmniejsza się zagrożenie jego przemarznięcia w trakcie zimy.

Wiosną optymalny byłby równomierny wzrost pędów bocznych, umożliwiający zakwitnięcie, zawiązanie nasion i dojrzewanie łuszczyn na wszystkich pędach w tym samym czasie, co pozwala ograniczyć straty plonu.

W warunkach dużego zachwaszczenia lub zbyt gęstego siewu rośliny muszą konkurować o światło, a więc wkładają więcej energii we wzrost pędu głównego niż rozwijanie liści. Taki pokrój rzepaku jest bardzo niekorzystny. Jeśli rośliny jesienią nie wykształcą odpowiedniej liczby liści, nie naprawią tego wiosną - co znajdzie odbicie w słabym plonowaniu.

Podstawowe działanie, które ma temu zapobiec, to regulacja zachwaszczenia.

Kolejnym krokiem jest technika siewu w szerokich rzędach, redukująca obsadę roślin na jednostce powierzchni.

- Rozrzedzony siew hamuje wzrost elongacyjny rośliny rzepaku, sprzyjając rozbudowie rozety - mówi Danuta Dziubińska z Lubelskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego. - Dzięki temu, że rośliny oddzielają szerokie, 45-centymetrowe rzędy, rozgałęzienia są po to, żeby równomiernie się rozwijać. W tej technice siewu rzepak ma zupełnie inny pokrój.

Rośliny rozwijają dużo pędów bocznych i mają mocniejszy system korzeniowy.

W przypadku siewu tradycyjnego najpierw zakwitają pędy górne, potem powoli kwitnienie przesuwa się na pędy niższe. Natomiast w szerokich rzędach wszystkie odgałęzienia zakwitają jednocześnie, a dojrzewanie jest bardziej równomiernie - tłumaczy doradca.

Inną, nie mniej istotną zaletą siewu rozrzedzonego jest mniejszy wydatek nasion na jednostkę powierzchni, a więc oszczędność na materiale siewnym.

- Nasiona dobrych odmian są bardzo drogie. Siejąc w szerokie rzędy, zużywamy zdecydowanie mniej nasion, więc możemy pozwolić sobie na zakup nasion lepszej odmiany, o wyższym potencjale plonowania - stwierdza Dziubińska.