PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Więcej miejsca dla rzepaku

Więcej miejsca dla rzepaku

Autor: Magdalena Cetner

Dodano: 26-09-2012 12:09

Tagi:

Rozrzedzony siew rzepaku wpływa pozytywnie na pokrój roślin i pozwala zaoszczędzić na nasionach.



Agrotechnika rzepaku ozimego jest ciągle ulepszana.

Dąży w kierunku stworzenia roślinom warunków, w których będą mogły zrealizować potencjał plonotwórczy. Istotnym czynnikiem jest pokrój roślin - wypadkowa cech zakodowanych w genach oraz warunków, w których się rozwijają.

Z rolniczego punktu widzenia najkorzystniej jest, kiedy rzepak jesienią rozwija dużo liści - bo z każdego kąta liściowego wiosną rozwinie się pęd boczny.

Jednocześnie pęd główny rośliny powinien pozostać maksymalnie krótki, dzięki czemu zmniejsza się zagrożenie jego przemarznięcia w trakcie zimy.

Wiosną optymalny byłby równomierny wzrost pędów bocznych, umożliwiający zakwitnięcie, zawiązanie nasion i dojrzewanie łuszczyn na wszystkich pędach w tym samym czasie, co pozwala ograniczyć straty plonu.

W warunkach dużego zachwaszczenia lub zbyt gęstego siewu rośliny muszą konkurować o światło, a więc wkładają więcej energii we wzrost pędu głównego niż rozwijanie liści. Taki pokrój rzepaku jest bardzo niekorzystny. Jeśli rośliny jesienią nie wykształcą odpowiedniej liczby liści, nie naprawią tego wiosną - co znajdzie odbicie w słabym plonowaniu.

Podstawowe działanie, które ma temu zapobiec, to regulacja zachwaszczenia.

Kolejnym krokiem jest technika siewu w szerokich rzędach, redukująca obsadę roślin na jednostce powierzchni.

- Rozrzedzony siew hamuje wzrost elongacyjny rośliny rzepaku, sprzyjając rozbudowie rozety - mówi Danuta Dziubińska z Lubelskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego. - Dzięki temu, że rośliny oddzielają szerokie, 45-centymetrowe rzędy, rozgałęzienia są po to, żeby równomiernie się rozwijać. W tej technice siewu rzepak ma zupełnie inny pokrój.

Rośliny rozwijają dużo pędów bocznych i mają mocniejszy system korzeniowy.

W przypadku siewu tradycyjnego najpierw zakwitają pędy górne, potem powoli kwitnienie przesuwa się na pędy niższe. Natomiast w szerokich rzędach wszystkie odgałęzienia zakwitają jednocześnie, a dojrzewanie jest bardziej równomiernie - tłumaczy doradca.

Inną, nie mniej istotną zaletą siewu rozrzedzonego jest mniejszy wydatek nasion na jednostkę powierzchni, a więc oszczędność na materiale siewnym.

- Nasiona dobrych odmian są bardzo drogie. Siejąc w szerokie rzędy, zużywamy zdecydowanie mniej nasion, więc możemy pozwolić sobie na zakup nasion lepszej odmiany, o wyższym potencjale plonowania - stwierdza Dziubińska.

- Z tym że to muszą być odmiany mieszańcowe - zaznacza. - Mieszańce szybciej się rozwijają, mają mocniejszy system korzeniowy. Odmiana populacyjna mogłaby po prostu nie wypełnić tej powierzchni - tłumaczy.

Teoretyczne założenia brzmią atrakcyjnie.

Aby przekonać się, jak to wygląda w praktyce, wybraliśmy się do paru gospodarzy z województwa lubelskiego, którzy zdecydowali się wypróbować rozrzedzony siew rzepaku pod okiem doradców z Lubelskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego i Agrosimexu.

Zbigniew Szpot gospodaruje na 65 hektarach. Uprawia rzepak, buraki cukrowe i pszenicę. W ubiegłym roku, na stanowisku po pszenicy zasiał rzepak na 4 ha w 45-centymetrowej rozstawie rzędów. Pozostały areał przeznaczony pod rzepak był zasiany tradycyjnie, siewnikiem zbożowym.

- Z efektów byłem zadowolony, dlatego zdecydowałem się kontynuować doświadczenie. Mimo że roślinom przemarzły stożki wzrostu, odbiły pędy boczne, dając prawie 4 tony nasion z hektara - relacjonuje Zbigniew Szpot. - Podobnie jak w poprzednim roku, pod rzepak siany w szerokie rzędy, na ściernię, zastosowałem Rosahumus i Delsol, natomiast w trakcie siewu, w rzędy, dostarczany był nawóz Microstar.

Nawozem NPK 7-20-28 zasilony były cały rzepak, także ten siany tradycyjnie - opisuje.

- Delsol to nawóz stymulujący życie w glebie, zawiera 100 mln bakterii w jednym gramie. Natomiast Rosahumus jest pochodną węgla brunatnego, pośrednią formą między węglem brunatnym a torfem.

Składa się z kwasów humusowych, które zwiększają pojemność sorpcyjną gleby i powoduje lepsze rozkładanie resztek pożniwnych - mówi Piotr Murat z Agrosimexu. - Microstar powoduje, że roślina niezależnie od pH pobiera fosfor, który jest w postaci organicznej.

Jeśli gleba ma niskie pH, to fosfor jest blokowany, uwstecznia się. A ten składnik odpowiada za budowę systemu korzeniowego.

Dlatego nawóz wspomaga ukorzenianie się roślin rzepaku. A jeżeli system korzeniowy jest mocny, to roślina znajdzie pozostałe składniki pokarmowe i ma większe szanse na przezimowanie - tłumaczy. - Dodatkowe składniki nawozu, w tym bor i cynk, również poprawiają zimotrwałość - dodaje.

Pozostałe zabiegi agrotechniczne, a więc odchwaszczanie, ochrona fungicydowa i regulacja wysokości (w fazie 4 liści) oraz ochrona insektycydowa były takie same dla wszystkich plantacji rzepaku.

- Główna różnica to oszczędność na nasionach. W tej technologii wysiewam 1,8 kg/ha, a siewnikiem do zboża - 3 kg/ha. Jednostka siewna, która jest przeznaczona na 3 ha, przy siewie rozrzedzonym wystarcza na 5 ha. Dzięki temu mogę zdecydować się na droższe nasiona - stwierdza. - Problemem może być odpowiedni sprzęt - dodaje.

Siew rozrzedzony przeprowadzony był z użyciem siewnika do buraków.

- Przygotowanie takiego siewnika polega na wymianie tarcz wysiewających na tarcze do siewu drobnych nasion, które z reguły są sprzedawane w zestawie razem z siewnikiem. Większym kłopotem może być wyposażenie siewnika w podsiewacz do mikrogranulatu, choć teraz firmy maszynowe oferują już siewniki wyposażone w takie podsiewacze - mówi Piotr Murat.

- Rolnik, który nie ma własnego siewnika jak ja, musi zamówić usługę. Wiąże się to z kosztem 150 zł/ha - dodaje Zbigniew Szpot.

Andrzej Paździor, właściciel 80-hektarowego gospodarstwa, w którym uprawia pszenicę, jęczmień, kukurydzę, rzepak oraz chmiel, w ubiegłym roku również zastosował rozrzedzony siewu rzepaku po raz pierwszy.

- Jesienią rzepak był przepiękny, potężny, liście w całości zakryły 45-centymetrowe międzyrzędzia, wyglądał wręcz jak kapusta - zachwala Andrzej Paździor. - Był skracany w fazie 6 liści, czyli trochę za późno - przyznaje.

- Wiosną dalej wyglądał pięknie, był zielony. Rozsiałem nawozy: saletrę oraz siarczan amonu i po tygodniu, niestety, wyglądał jak spryskany glifosatem.

Być może to był mój błąd. Wjechałem w pole za wcześnie, ale wszyscy rolnicy w okolicy bardzo wcześnie wysiewali azot - przyznaje. - Prawdopodobnie saletra rozwodniła sok komórkowy roślin. Około tydzień później przyszły przymrozki, które ścięły budzące się do życia rośliny - przypuszcza gospodarz.

Mając na uwadze przebieg warunków pogodowych ubiegłej zimy, nie można zakwalifikować wczesnego siewu nawozów azotowych jako błąd. Długo utrzymującą się wysoka temperatura i opady deszczu spowodowały wymycie azotu w głąb profilu, poza zasięg korzeni młodych roślin rzepaku. W związku z tym szybkie dostarczenie tego kluczowego składnika na wiosnę było wręcz wskazane. Rośliny wznawiające wegetację na wiosnę są wrażliwe na przymrozki i prawdopodobnie ucierpiałyby równie mocno bez zasilania nawozem.

- Z perspektywy czasu widzę, że niepotrzebnie zlikwidowałem tę plantację.

Rzepak pozostawiony, chociaż wyglądał marnie, bardzo ładnie się regenerował.

Ten też wydałby ze 3 tony, a może i lepiej - mówi Paździor. - Zdecydowałem się kontynuować tę technologię siewu nie tylko dlatego, że zeszłoroczny rzepak wyglądał obiecująco.

Jestem otwarty na nowinki - podkreśla.

- Przy tej powierzchni, którą w tej chwili mam, mógłbym powiedzieć: po co mi to jest potrzebne?

Siew tradycyjną metodą załatwiałem jednym przejazdem agregatem uprawowo- siewnym. A przy siewie rozrzedzonym, oprócz doprawiania, dochodzi wjazd siewnikiem. Dodatkowo ściernię opryskuję Delsolem, kwasami humusowymi. To są już dwa przejazdy więcej. Chociaż przejazdu z Delsolem i kwasami humusowymi nie mogę traktować jako przejazdu straconego, bo to wnosi do gleby cenne substancje i mikroorganizmy - dodaje.

W tym roku gospodarz szykuje się do siewu rzepaku na stanowisku po jęczmieniu.

Jak mówi, oszczędność materiału siewnego jest duża. - Na każdej jednostce siewnej zyskujemy 2 hektary.

To może zrekompensować te dwa przejazdy więcej - stwierdza Andrzej Paździor.

Planuje też wprowadzić pewne modyfikacje. - Do wiosny będę chciał kupić siewnik do kukurydzy, rzepaku i innych roślin. Koniecznie z możliwością regulacji rozstawu sekcji wysiewających, żebym mógł je maksymalnie zwęzić, powiedzmy do 25 cm - mówi gospodarz. - Chcę zmniejszyć szerokość rzędów, ale zwiększyć odległości w rzędzie, tak aby obsada na metrze kwadratowym była taka sama, ale bardziej równomierna - tłumaczy.

Żaden z gospodarzy nie zauważył zwiększenia presji chwastów ani chorób grzybowych na doświadczalnych plantacjach.

- Wszystkie plantacje były opryskane herbicydem bezpośrednio po siewie, do 3 dni - mówi Danuta Dziubińska.

- Cała technologia ochrony, dokarmiania dolistnego, była jednakowa na wszystkich polach. Niejednokrotnie, jeśli zachodzi taka potrzeba, pojawią się jakieś przebarwienia, to stosujemy dokarmianie dolistne. W tamtym roku dokarmialiśmy, ponieważ była susza, a więc rośliny nie pobierały składników przez korzeń. Trzeba było dostarczyć im niezbędne składniki przez liść, żeby nie zmniejszyły liczby rozgałęzień bocznych - tłumaczy. - W tym roku zrobimy doświadczenie i na części areału zastosujemy nawożenie NPK zmniejszone do 50 proc., żeby zobaczyć, czy stosując preparaty Delsol i Rosahumus oraz nawożenie startowe Microstarem, można pozwolić sobie na zmniejszenie dawek fosforu i potasu, oczywiście pod warunkiem, że zasobność gleb jest na poziomie średnim albo nawet wysokim, a odczyn jest uregulowany. Zobaczymy, jaka będzie różnica w plonowaniu - zapowiada Dziubińska.

Plantacje rzepaku zasianego w szerokich rzędach budzą duże zainteresowanie wśród okolicznych rolników.

- Mimo mniejszej obsady roślin, plon jest taki sam - podkreśla Danuta Dziubińska.

- Myślę, że każdy rolnik, który myśli przyszłościowo, będzie stosował tę technikę siewu - dodaje.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

BRAK KOMENTARZY

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.224.103.239
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!