Areał rzepaku w Niemczech jest o 130 tys. ha większy niż przed rokiem i wynosi 1,44 mln ha. Eksperci oceniają, że tegoroczne zbiory mogą tam wzrosnąć o 14 proc. do 5,5 mln ton. W Polsce zbiory powinny wzrosnąć przynajmniej o 200 tys. ton do około 2,2 mln ton, w Rumunii o 250 tys. ton do 410 tys. ton, w Czechach o 150 tys. ton do ok. 1,3 mln ton, a w Danii o 100 tys. ton do 0,58 mln ton - poinformowała Fundacja Programów Pomocy dla Rolnictwa, powołując się na portal Oil World.

Największy, 26-proc. spadek produkcji rzepaku przewidywany jest w Wielkiej Brytanii z powodu niekorzystnej pogody (zbiory mogą wynieść 1,9 mln ton) oraz we Francji; tu powodem 11-proc. obniżenia zbiorów (do 4,9 mln ton) jest zmniejszenie powierzchni plantacji.

Pomimo wzrostu plonów, w Unii przewiduje się 1,2-proc. spadek przerobu rzepaku, do 21,7 mln ton, związany m.in. ze spodziewanym wzrostem podaży i przerobu słonecznika.

Według analityków ceny rzepaku w lipcu i sierpniu będą zależały od podaży soi i oleju palmowego. Wyższa podaż surowców oleistych może wpłynąć na spadek cen rzepaku i jego produktów w przyszłym sezonie.

Globalna produkcja rzepaku w sezonie 2013/14 powinna wzrosnąć z 62,6 ton do 63,5 mln ton dzięki zapowiadanym większym zbiorom zwłaszcza w Kanadzie, UE oraz krajach Wspólnoty Niepodległych Państw. W Kanadzie prognozuje się zbiory na poziomie 14,5 mln ton. Na Ukrainie przewiduje się wzrost z 1,3 mln ton do ok. 2 mln ton, a w Rosji z ok. 1 mln ton do 1,25 mln ton. U wszystkich liczących się producentów rzepaku w WNP (Rosja, Ukraina, Białoruś, Kazachstan, Mołdawia) zbiory tej uprawy powinny wzrosnąć o około 1 mln ton do 4,3 mln ton.

Podobał się artykuł? Podziel się!