Póki co SPEC zanotował praktycznie jeden intensywny wyrzut zarodników suchej zgnilizny, który miał miejsce kilka dni temu. Najwyższe stężenie zarodników workowych produkowanych przez grzyby z rodzaju Leptosphaeria pojawiło się w Wielkopolsce. W tym regionie pułapki wolumeryczne zasygnalizowały ponad 35 sztuk zarodników w m3 powietrza.  

W pozostałych regionach kraju zanotowano ich zdecydowanie mniej (od 5 do ok 20 szt. m3). Na  Pomorzu, Dolnym Śląsku, woj. warmińsko - mazurskim,  kujawsko-pomorskim i w części woj. mazowieckiego na mapkach pojawił się żółty kolor, oznaczający zagrożenie powodowane przez patogeny rzepaku.

Do zainfekowania zarodniki potrzebują dość znacznej wilgoci i infekują liście gdy pozostaną one przez jakiś czas zwilżone. Ostatnie przelotne deszcze mogą sprzyjać kiełkowaniu zarodników, które będą źródłem nowych infekcji rzepaku suchą zgnilizną kapustnych.

Dla przypomnienia podajemy, że wiosną próg szkodliwości dla suchej zgnilizny jest niższy niż ustalony dla okresu jesiennego. W fazie regeneracji rozety i początku formowania łodygi 10-15 proc. roślin porażonych przez sprawcę suchej zgnilizny są sygnałem do przeprowadzenia zabiegu ochrony roślin.

Więcej informacji na temat suchej zgnilizny kapustnych oraz przykłady fungicydów do wiosennego zwalczania choroby odnajdziemy w artykule "Sucha zgnilizna roślin kapustnych".