Dzięki Systemowy SPEC rolnik może dowiedzieć się, kiedy istnieje maksymalne uwalnianie askospor (zarodników workowych) sprawców suchej zgnilizny kapustnych w danym rejonie uprawy.

Aktualnie według komunikatów w części zachodniej, południowo-zachodniej jak i północnej naszego kraju istnieje podwyższone ryzyko infekcji rzepaku suchą zgnilizną. Również PIORIN zasygnalizował zagrożenie, na razie tylko dla niektórych regionów województwa dolnośląskiego. 

Wszystko wskazuje na to, że w najbliższym czasie można się spodziewać większego nasilenia występowania tej choroby w rzepaku. Tłumaczyć to można tym, że po pierwsze jesienią notowano wysokie natężenie zarodników, skutkiem czego było porażenie tą chorobą wielu plantacji rzepaku. Dodatkowo ciepła jesień sprzyjała rozwojowi suchej zgnilizny, a niezbyt mroźna zima z kolei dodatnio wpływała na dobre przezimowanie źródeł infekcyjnych choroby.

Główne źródła infekcji to resztki nieprzyoranych części roślin rzepaku, porażone jesienią liście, samosiewy rzepaku i chwasty z rodziny kapustowatych.

Rozwojowi choroby sprzyja rosnąca temperatura i towarzysząca jej wysoka wilgotność. Poniekąd takie warunki teraz panują. Należy więc monitorować stan zagrożenia chorobą by precyzyjnie dostosować optymalny termin jej zwalczania.

Istnieje duży asortyment środków do ograniczania obecności tej groźnej choroby na plantacjach. Zwracać trzeba jednak uwagę, aby nie powtarzać w kolejnych zabiegach tych samych substancji czynnych, bo jest to prosta droga do powstania form odpornych na stosowane środki. Do zwalczania suchej zgnilizny używa się fungicydów przede wszystkim z grupy chemicznej triazoli (np. tebukonazol, metkonazol), ale nie tylko.