Od 1 marca br. rozpoczął się kolejny wiosenny sezon działania Systemu Prognozowania Epidemii Chorób (SPEC). Celem systemu jest wspomaganie rolników w podejmowaniu decyzji dotyczącej ochrony chemicznej rzepaku ozimego przed suchą zgnilizną kapustnych oraz optymalizacja zabiegów fungicydowych w tej uprawie.

Pułapki wolumetryczne rozlokowane są w całej Polsce (obecnie 9 aparatów). Dzięki tym pułapkom uzyskujemy informacje o obecności i stężeniu w powietrzu zarodników sprawcy suchej zgnilizny. Nie ma zarodników, to nie ma zagrożenia chorobowego. Zachęcamy do obserwacji komunikatów na ten temat, gdyż wysokie stężenie (tzw. wyrzut zarodników) pozwoli precyzyjnie określić najlepszy moment do wykonania zabiegu ochrony roślin.

Wszystko wskazuje na to, że w najbliższym czasie można się spodziewać większego nasilenia występowania tej choroby w rzepaku. Tłumaczyć to można tym, że po pierwsze jesienią notowano wysokie natężenie zarodników, skutkiem czego było porażenie tą chorobą wielu plantacji rzepaku, zwłaszcza tych niechronionych. Dodatkowo ciepła jesień sprzyjała rozwojowi suchej zgnilizny, a niezbyt mroźna zima z kolei dodatnio wpływała na dobre przezimowanie wielu źródeł infekcji. Ponadto rzepak utracił znaczną część liści w rozecie, które staną się pożywką dla wielu chorób grzybowych.

Rozwojowi suchej zgnilizny kapustnych sprzyjać mogą częste opady deszczu oraz uszkodzenia roślin mechaniczne lub przez szkodniki.

Przy ustalaniu optymalnego zabiegu fungicydowego można się także sugerować ustalonym progiem ekonomicznej szkodliwości. W fazie regeneracji rozety i początku formowania łodygi 10-15 proc. roślin porażonych przez sprawcę suchej zgnilizny są sygnałem do przeprowadzenia zabiegu ochrony roślin.

Celem aplikacji fungicydowych jest zahamowanie wzrostu patogena w tkankach liścia i zapobieganie przedostania się grzyba do łodyg rzepaku. Wielu rolników ograniczyła rozwój choroby już jesienią stosując przy okazji fungicydy z funkcją regulatorów wzrostu.

Podobał się artykuł? Podziel się!