Anna Rogowska rozmawia z dr Błażejem Springerem, przedstawicielem Euralis Saaten, firmy hodowlano-nasiennej.

A.R.: Łączne zapotrzebowanie na olej rzepakowy zużywany na cele energetyczne i spożywcze wymaga wzrostu produkcji rzepaku. W jaki sposób możemy to osiągnąć?

B.S.: Podstawowym elementem branym pod uwagę przy zwiększaniu produkcji jest oczywiście zwiększanie powierzchni uprawy. Ta jednak jest limitowana ze względu na ograniczoną powierzchnię gruntów rolnych oraz względy organizacyjne w gospodarstwach, czyli płodozmian. Rzepak jest wymagającą uprawą, a każde zaniedbanie w terminie siewu nawożenia czy ochrony prowadzi do nieuniknionej straty plonu, dlatego uprawa rzepaku jest w znacznym stopniu skoncentrowana w dużych gospodarstwach towarowych. Dlatego ważną alternatywą, umożliwiającą wzrost produkcji rzepaku jest wykorzystywanie postępu hodowlanego - głównie za sprawą coraz lepszych i wyżej plonujących odmian. Tendencja ta jest oczywista, co jest widoczne w doświadczeniach COBORU, gdyż nowo rejestrowane odmiany muszą charakteryzować się szeroko rozumianą lepszą wartością gospodarczą niż odmiany figurujące w rejestrze. Mówiąc o postępie hodowlanym mam na myśli odmiany mieszańcowe rzepaku, czyli tzw. hybrydy. Odmiany te charakteryzują się o 15-20% wyższym potencjalnym plonem nasion od odmian populacyjnych. Z roku na rok rośnie też repartycja odmian mieszańcowych w strukturze zasiewów. Wydaje się, że jest to już tendencja stała, a więc coraz więcej producentów dostrzega zalety mieszańców jako czynnika zwiększającego produktywność, a zatem i opłacalność produkcji. Reasumując: zaspokojenie rosnącego popytu na nasiona rzepaku upatruję w zwiększaniu wydajności z jednostki powierzchni, czyli coraz szerszym wykorzystaniu nasion odmian mieszańcowych.

A.R.: W 2011 roku ceny nasion rzepaku były najwyższe na przestrzeni ostatnich lat. Poza okresem stabilizacji w lipcu i sierpniu, cena rosła z miesiąca na miesiąc. W tym roku zakłady produkcyjne będą potrzebowały surowca, którego najprawdopodobniej zabraknie. Jakie są Pana przewidywania dotyczące cen skupu w drugiej połowie 2012 roku?