Rzepak ozimy jest gatunkiem pozostającym na polu przez 11 miesięcy. Od momentu siewu po fazę formowania nasion atakowany jest przez wiele chorób i szkodników. Między innymi z tego powodu koszt uprawy (np. w stosunku do zbóż) jest bardzo wysoki. Stanowi on równowartość 1,5-2 t zebranych nasion z ha. Uzyskana nadwyżka stanowi dopiero zysk, a nie jest on wysoki, zważywszy że jak informuje GUS, średni plon w kraju to ok. 3 t nasion z ha. Konfrontując tę wielkość z plennością odmian rzepaku w doświadczeniach COBORU, trudno nie zauważyć, że biologiczny potencjał plonowania tej rośliny jest w naszym kraju słabo wykorzystywany. Oznacza to, że w agrotechnice jej uprawy tkwią duże, niewykorzystywane rezerwy.

Mimo że zbierane plony są dalekie od możliwych do uzyskania, uprawa rzepaku ozimego cieszy się rosnącą popularnością. Istotnym tego powodem jest odejście szeregu gospodarstw od produkcji zwierzęcej, z jednoczesnym zawężeniem upraw polowych do kilku gatunków roślin, głównie zbożowych.

Pojęcie płodozmianu odeszło w zapomnienie, a jego miejsce zajęło następstwo roślin obejmujące 3, a w skrajnych przypadkach 2 ogniwa. Dominują zboża (kukurydza to botanicznie również zboże), a rzepak stał się praktycznie jedyną rośliną przerywającą ich następstwo po sobie. Sprawia to, że jest wysiewany średnio co 2-3 lata. Ma to swoje konsekwencje, czego końcowym efektem jest niski plon.

Jednym z negatywnych skutków jest wzmożone występowanie grzybów patogenicznych wywołujących choroby. Ich obecność notowana jest już jesienią.

Wiosną rośliny w dalszym ciągu narażone są na atak ze strony patogenów. Jednym z najgroźniejszych jest grzyb Sclerotinia sclerotiorum, który powoduje zgniliznę twardzikową. Równie groźne są grzyby z rodzaju Alternaria wywołujące czerń krzyżowych.

ZGNILIZNA TWARDZIKOWA

Patogen ten jest polifagiem, który może bytować na ponad 400 gatunkach roślin. W naszych warunkach w uprawach rolniczych oprócz rzepaku ozimego rozwija się on także na rzepaku jarym, ziemniaku, tytoniu, słoneczniku, gatunkach roślin bobowatych. Co ciekawe, choroba nie występuje na roślinach z rodziny wiechlinowatych, do których zaliczane są zboża podstawowe oraz kukurydza. Natomiast duży problem stwarza w ogrodnictwie, szczególnie w uprawach marchwi, pietruszki, selera korzeniowego, sałaty, pomidora, papryki oraz fasoli.