PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Zabieg na płatek

Zabieg na płatek Rzepak ozimy jest gatunkiem pozostającym na polu przez 11 miesięcy. Od momentu siewu po fazę formowania nasion atakowany jest przez wiele chorób i szkodników

Zdrowotność rzepaku w okresie kwitnienia w dużej mierze decyduje o wielkości i jakości plonu. W tym czasie uprawa narażona jest na choroby, które mogą negatywnie wpłynąć na efekt końcowy.



Rzepak ozimy jest gatunkiem pozostającym na polu przez 11 miesięcy. Od momentu siewu po fazę formowania nasion atakowany jest przez wiele chorób i szkodników. Między innymi z tego powodu koszt uprawy (np. w stosunku do zbóż) jest bardzo wysoki. Stanowi on równowartość 1,5-2 t zebranych nasion z ha. Uzyskana nadwyżka stanowi dopiero zysk, a nie jest on wysoki, zważywszy że jak informuje GUS, średni plon w kraju to ok. 3 t nasion z ha. Konfrontując tę wielkość z plennością odmian rzepaku w doświadczeniach COBORU, trudno nie zauważyć, że biologiczny potencjał plonowania tej rośliny jest w naszym kraju słabo wykorzystywany. Oznacza to, że w agrotechnice jej uprawy tkwią duże, niewykorzystywane rezerwy.

Mimo że zbierane plony są dalekie od możliwych do uzyskania, uprawa rzepaku ozimego cieszy się rosnącą popularnością. Istotnym tego powodem jest odejście szeregu gospodarstw od produkcji zwierzęcej, z jednoczesnym zawężeniem upraw polowych do kilku gatunków roślin, głównie zbożowych.

Pojęcie płodozmianu odeszło w zapomnienie, a jego miejsce zajęło następstwo roślin obejmujące 3, a w skrajnych przypadkach 2 ogniwa. Dominują zboża (kukurydza to botanicznie również zboże), a rzepak stał się praktycznie jedyną rośliną przerywającą ich następstwo po sobie. Sprawia to, że jest wysiewany średnio co 2-3 lata. Ma to swoje konsekwencje, czego końcowym efektem jest niski plon.

Jednym z negatywnych skutków jest wzmożone występowanie grzybów patogenicznych wywołujących choroby. Ich obecność notowana jest już jesienią.

Wiosną rośliny w dalszym ciągu narażone są na atak ze strony patogenów. Jednym z najgroźniejszych jest grzyb Sclerotinia sclerotiorum, który powoduje zgniliznę twardzikową. Równie groźne są grzyby z rodzaju Alternaria wywołujące czerń krzyżowych.

ZGNILIZNA TWARDZIKOWA

Patogen ten jest polifagiem, który może bytować na ponad 400 gatunkach roślin. W naszych warunkach w uprawach rolniczych oprócz rzepaku ozimego rozwija się on także na rzepaku jarym, ziemniaku, tytoniu, słoneczniku, gatunkach roślin bobowatych. Co ciekawe, choroba nie występuje na roślinach z rodziny wiechlinowatych, do których zaliczane są zboża podstawowe oraz kukurydza. Natomiast duży problem stwarza w ogrodnictwie, szczególnie w uprawach marchwi, pietruszki, selera korzeniowego, sałaty, pomidora, papryki oraz fasoli.

Szkodliwość tej choroby jest wysoka. Szacuje się, że obniża plon o 20-60 proc.

ROZWÓJ CHOROBY

Początek rozwoju choroby dają płytko zalegające w glebie przetrwalniki grzyba, określane w tym przypadku jako sklerocja. Wiosną wyrasta z nich grzybnia z owocnikami, które zarodnikują w okresie kwitnienia rzepaku. Pojedynczy owocnik wytwarza ich nawet milion. Zakażają one płatki kwiatków. Przerośnięte grzybnią opadają na liście. Nie przerywa to rozwoju patogenu. Jego grzybnia wrasta do tkanek liści i poprzez ogonki liściowe przedostaje się do wnętrza łodyg. Dochodzi wówczas do zaczopowania tkanki przewodzącej. Rośliny powoli tracą możliwość przewodzenia wody i substancji pokarmowych. Ponadto grzyb wytwarza mikotoksynę (kwas szczawiowy) blokującą prawidłowe przemiany wapnia Ca2+ oraz magnezu Mg2+. Chore rośliny więdną i przedwcześnie zamierają. Zewnętrznie choroba objawia się szarobiałymi plamami. Z czasem rozrastają się one dookoła łodyg i pokrywają białą, puszystą grzybnią. We wnętrzu łodyg grzyb wytwarza sklerocja, które przy zbiorze roślin opadają na powierzchnię pola.

Duży wpływ na skalę występowania choroby mają warunki pogodowe, a szczególnie wilgotność powietrza. Przy suchej i upalnej pogodzie stopień zainfekowania będzie mniejszy.

CZERŃ KRZYŻOWYCH

W okresie kwitnienia rzepaku w latach o wyższej temperaturze możemy spodziewać się również porażenia przez grzyby z rodzaju Alternaria. Straty plonu wywołane przez ten patogen mogą sięgać 15-20 proc. Choroba rozwija się przy podwyższonej temperaturze (21-27°C) oraz wysokiej wilgotności. Jej źródłem są resztki pożniwne rzepaku.

Objawem choroby są owalne, brunatnoczarne plamy. Początkowo są małe (2-3 mm), lecz z czasem rosną, zlewają się ze sobą i powiększają, osiągając średnicę 5-8 mm. Niekiedy na ich powierzchni widoczne jest koncentryczne strefowanie, pojawia się też luźna grzybnia wytwarzająca zarodniki. Największe straty występują w wypadku porażenia łuszczyn, które przedwcześnie żółkną i zasychają. Nasiona są drobne i w dużej części stracone na skutek osypywania.

ZWALCZANIE CHORÓB

Ograniczenia zagrożenia ze strony patogenów należy upatrywać już od samego początku planowania uprawy. Stosowanie płodozmianu jest bardzo ważnym zabiegiem skutecznie ograniczającym presję chorób. Innymi elementami są izolacja przestrzenna od upraw roślin z tej samej rodziny oraz zdrowy, kwalifikowany materiał siewny.

Zasadniczą metodą walki jest jednak stosowanie chemicznych środków grzybobójczych. Aktualnie w rejestrze środków ochrony roślin są 83 preparaty. Stosowane fungicydy zawierają substancje czynne zaliczane do kilku grup chemicznych. Najwięcej środków należy do grupy triazoli, które działają układowo. Ich mechanizm działania polega na zamianie lanosterolu do ergosterolu w grzybach patogenicznych i ent-kaurenu do kwasu ent-kauronowego (prekursora giberelin) w roślinie. Oprócz tego zwiększają one tolerancję na niską i wysoką temperaturę, tzw. termoregulację roślin. Przykładowymi substancjami w obrębie tej grupy są metkonazol, difenokonazol, tebukonazol i flutriafol.

Kolejną grupą są strobiluryny, które zakłócają procesy energetyczne w wyniku wywoływania zaburzeń w mitochondrialnym transporcie elektronów. Substancje czynne z tej grupy działają zapobiegawczo i interwencyjnie (np. pikoksystrobina, azoksystrobina).

Następne to związki z grupy imidazoli (np. prochloraz), które hamują syntezę ergosterolu stanowiącego ważny element ściany komórkowej grzybów. Bez ergosterolu grzyb ginie.

W wielu wypadkach producenci w celu podniesienia skuteczności działania środka grzybobójczego, jak również zapobieżenia powstania odporności u patogenu, wykorzystują w jednym preparacie kilka substancji czynnych, łącząc ze sobą np. triazol ze strobiluryną (azoksystrobina + cyprokonazol, tebukonazol + azoksystrobina). Wśród zalecanych przez Instytut Ochrony Roślin środków przeznaczonych do zwalczania zgnilizny twardzikowej dominują preparaty zawierające jedną substancję czynną. Nieliczną grupę (ok. 20) stanowią fungicydy dwuskładnikowe.

W przypadku czerni krzyżowych, podobnie jak u omawianej wcześniej choroby, najskuteczniejszym sposobem jej eliminacji jest wykonanie chemicznego zabiegu zwalczania. Przeprowadzenie zabiegu jesienią tylko okresowo uwalnia rośliny od grzyba. Wiosną trzeba go ponowić.

 

Artykuł ukazał się w kwietniowym numerze miesięcznika "Farmer"

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (6)

  • ranik 2017-05-16 07:23:23
    ja wczoraj zacząłem pryskanie. poszedł amistar xtra już 3 rok i mavrik na łuszczynowce
  • macmac 2017-05-15 06:49:00
    Z tymi kosztami to troche odplynsl. Kto wsadza w rzepak 2500-3500 tys ?? Ja na rzepak daje 2400zl pryskam środkami z górnej polki z Bayer-na i koszt nie jest taki wysoki
  • lubelos 2017-05-14 09:07:57
    Prawda z tym że po obu środkach rośliny mogą być dłużej zieleniawe w polu, co trochę lepiej wpływa na plon, ale rzeczywiście jeśli komuś zależy na wcześniejszych żniwach to lepiej dać troche mniejsze dawki.
  • Jurek 2017-05-14 06:07:50
    Pictor jest najmocniejszy i zalecanych 0,5l wystarczy 0,3-0,35 bo później badyle zielone do września
  • rolnik mazowieckie 2017-05-14 00:17:52
    Widać że człowiek pracujący wpis lekko przed północą. Podzielam zdanie też pryskałem w tamtym roku tylko uważam że dawki górne działają zbyt długo.
  • lubelos 2017-05-13 23:57:49
    Jak pryskać to lepiej od razu zapobiegawczo by już po tym doczekac spokojnie żniw. rok temu swoją próbe zdał amistar xtra i jakoś w od połowy tygodnia będę nim pruszyć na rzepak. miło się teraz patrzy na pola jak kwitnie
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.167.216.239
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!