Tegoroczne lato w wielu regionach było dość wilgotne, co przyczyniło się do regularnego zwilżania słomy rzepakowej i systematycznego dojrzewania owocników suchej zgnilizny kapustnych. W owocnikach tych tworzą się zarodniki workowe zdolne do infekowania młodych roślin rzepaku. Wilgotna pogoda we wrześniu z pewnością sprzyjała rozwojowi pogody, a większe deszcze powodują, że owocniki się otwierają i pod dużym ciśnieniem chmura zarodników zostaje uwolniona. Długotrwałe zwilżenia roślin wodą oraz fakt, że rośliny w obliczu chłodnej i wilgotnej pogody wytworzą liście z cienką warstwą kutykuli sprzyjać będzie licznych infekcjom.

Należy zatem rozpocząć monitoring własnych plantacji by w porę zareagować. W wyznaczeniu terminu zabiegu pomoże SPEC - Systemu Prognozowania Epidemii Chorób (SPEC). Wykorzystuje on sieć pułapek wolumetrycznych rozlokowanych w całej Polsce, które mierzą stężenie zarodników workowych w powietrzu.

Według prowadzonego monitoringu uwalnianie się zarodników odnotowano już we wszystkich rzepaczanych regionach tj. w Wielkopolsce, na Pomorzu i Kujawach, Lubuskim, na Dolnym i Górnym Śląsku. Jeśli na mapkach pojawi się kolor czerwony oznacza to, że w tym regionie rolnicy powinni pomyśleć o wykonaniu zabiegu ochrony roślin.

Należy tu także zauważyć, że termin optymalnego zabiegu regulującego pokrój rzepaku (które są często wykonywane przy użyciu substancji triazolowych) nie koniecznie zbiegnie się z terminem wykonania zabiegu skierowanego przeciwko suchej zgniliźnie kapustnych. Może to skutkować to tym, że rzepak zostanie silnie porażony suchą zgnilizną kapustnych.

Podobał się artykuł? Podziel się!