Według KZPR, plony rzepaku, który nie ucierpiał z powodu przymrozków, są lepsze niż oczekiwali rolnicy i wynoszą 3,5 tony z hektara. Gorzej wypadły plantacje, które częściowo przemarzły - tam plony są na poziomie dwóch ton z hektara.

Olejnik przypomniał, że część plantacji została na wiosnę zaorana i tylko nieliczni rolnicy zdecydowali się na ponowne zasianie rzepaku. Wymarzło ok. 160 tys. ha tej uprawy, a ponownie obsiano rzepakiem tylko ok. 70-80 tys. ha. Dodał, że zbiory rzepaku jarego są dobre, a plony sięgają nawet 3 ton z hektara.

- Był to wyjątkowy rok na rzepak jary, na ogół ta uprawa nie udaje się - powiedział prezes Zrzeszenia.

Jak zaznaczył, opłacalność produkcji zależy od wielu czynników, m.in. od cen zbytu surowca. W ostatnich tygodniach ceny rzepaku wahały się od 1,9 do 2,2 tys. zł za tonę. Zależy jednak także od skali produkcji, plonów i kosztów nawozów i środków ochrony roślin. Ale jeżeli średnio statystycznie przyjmiemy, że plon wyniósł 3,5 ton, a producent sprzedał rzepak za ok. 2 tys. zł/t - to w tym roku nie powinien narzekać - stwierdził Olejnik.

W ocenie Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej zbiory rzepaku w 2012 r. będą o ok. o 11-15 proc. niższe niż w ubiegłym i wyniosą ok. 1,6 mln ton.

Kolejny raz obniży się przerób rzepaku - o 7 proc., do 1,9 mln ton. W celu uzupełnienia krajowej podaży rzepaku przewiduje się dalszy wzrost jego importu - o 8 proc. do 0,4 mln ton. Eksport rzepaku może natomiast zmaleć o 23 proc. do 0,1 mln ton. Według KZPR, krajowego rzepaku prawdopodobnie nie wystarczy dla wszystkich przetwórców.