Chowacze łodygowe wylatują ze swoich zimowych kryjówek gdy przez trzy kolejne dni temperatura powietrza przekroczy w dzień 10-12°C, a w nocy nie spadnie poniżej 5-6 °C.

W związku z tym nie powinien dziwić fakt, że chowaczy jeszcze nie ma. Do ich pobudzenia potrzebne są jeszcze cieplejsze noce. Przygruntowe nocne przymrozki nie pozwalają na dostateczne ogrzanie gleby, które to jest sygnałem dla szkodnika do podjęcia wiosennej aktywności.

Chowacze (brukwiaczek oraz czterozębny) mogą powodować znaczne straty w rzepaku. Najczęściej duże szkody powoduje gdy szkodniki na rzepak nalatują intensywnie, a rośliny z powodu niekorzystnych warunków środowiskowych są słabo rozwinięte. Mając na uwadze spore osłabienie rzepaku będące wynikiem uszkodzeń mrozowych istnieje wysokie ryzyko, że szkodniki te w tym sezonie wyrządzą spore straty.

Należy zatem codziennie monitorować stan żółtych naczyń, by nie przegapić intensywnych nalotów chowaczy łodygowych.

Rzepak powinien być opryskany po pojawieniu się chrząszczy na plantacji, ale przed złożeniem przez szkodniki jaj.

Jeżeli w ciągu kolejnych 3 dni w naczyniu będzie 10 chrząszczy należy zdecydować się na chemiczne zwalczanie tych szkodników. Przykładowe preparaty służące to walki z chowaczami podane były w artykule „Insektycydy przeznaczone do walki z chowaczem”.