PSPO prognozuje, że tegoroczne zbiory rzepaku wyniosą ok. 1,8 mln t. Podobnego zdania jest również dr Ewa Rosiak z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej. - Nasze szacunki to 1,8 mln t nasion - mówi specjalistka. Zdecydowanie mniej optymistyczne zbiory zakłada Krajowe Zrzeszenie Producentów Rzepaku, które ocenia je na 1,2-1,5 mln t. - W Wielkopolsce, gdzie tradycyjnie najwcześniej zaczynają żniwa, z informacji zebranych od rolników wynika, że zaczną się one za dwa tygodnie. Rzepak zaczyna dopiero ciemnieć - mówi dr Magdalena Bodył, dyrektor biura KZPR.

- Cena dyktowana jest przez giełdę MATIF, obecnie wynosi 440 euro/t, ale spada - dodaje dr Bodył. Zdaniem Lecha Kempczyńskiego poziom cen powinien być nieco wyższy niż w roku ubiegłym. - Mamy nadzieję, że oczekiwania rolników nie przekroczą granicy absurdu. Niewątpliwie nastąpi import jakiejś ilości nasion rzepaku, o którym obecnie nie można jeszcze nic konkretnego powiedzieć, podobnie, jak o wielkości produkcji oleju. Na pewno nie grozi nam brak oleju rzepakowego na rynku - dodaje dyrektor PSPO.

Zakłady tłuszczowe z powodu niższych, szacowanych zbiorów, już rozglądają się za zagranicznymi dostawcami. Niedobór nasion dotknie najpewniej całą Unię Europejską.