W ramach integrowanej ochrony roślin lustracja upraw jest wręcz obowiązkiem. Ułatwi ją wystawienie na polu żółtych naczyń, które pozwolą ocenić ewentualne problemy ze strony szkodników.

Wykłada się je nawet już tuż po wschodach rośliny, a na pewno do 15 września. Do kiedy można je „trzymać" na polu - zaleca się nawet do pierwszych mrozów. Należy je umieścić 20 metrów w głąb plantacji, licząc od jej brzegu.

Jak sama nazwa wskazuje na polu wystawiamy dosłownie żółte naczynia, które powinny być zbliżone jak najbardziej do barwy kwitnących kwiatów rzepaku. Pojemnik powinien mieć małe otworki pod górną krawędzią, które w razie intensywnych opadów deszczu usuną z naczynia nadmiar wody, a zapobiegną „wymyciu" z niego owadów.

Aby zmniejszyć napięcie powierzchniowe do wody znajdującej się w pojemnikach należy dodawać kilka kropli płynu np. do mycia naczyń.

Trzeba pamiętać, że wraz z rozwojem rzepaku i jego wzrostem, należy regulować też wysokość na której zamocowane są żółte naczynia. Kontrolę należy przeprowadzać regularnie o tej samej porze dnia, najlepiej w południe.

Jesienią za pomocą żółtych naczyń można wykryć zagrożenie takimi szkodnikami jak: śmietka kapuściana, pchełki, chowacz galasówek, mszyce, ale też ślimaki, które pojawiły się już w uprawach. Niestety ze względu na fakt zakazu stosowania w tym sezonie zapraw z grupy chemicznej neonikotynoidy, szkodników jesiennych może być w tym roku więcej niż zwykle. Dlatego tym bardziej trzeba dokładnie lustrować plantacje.