Po wschodach rzepaku, a najpóźniej od 15 września nawet do pierwszych mrozów zaleca się wystawić na polach rzepaku żółte naczynia, które pozwolą określić wystąpienie szkodników.


- W tym czasie najgroźniejszym szkodnikiem rzepaku jest śmietka kapuściana, w naczyniu będzie też można pewnie znaleźć pchełki i chowacza galasówka, rzadziej mszyce. Mogą się one pojawić w momencie, kiedy będziemy mieli do czynienia z długą i ciepłą jesienią. Wówczas zaprawianie nasion nic na owady nie pomoże, bo zaprawy nie działają tak długo - mówi prof. Marek Mrówczyński z Instytutu Ochrony Roślin PIB w Poznaniu.

Jak zauważa naukowiec w tym roku nie powinno być problemu z rolnicami, które występują co kilka lat.

Wracając do żółtych naczyń, to tym bardziej należy się do nich przyzwyczajać, bo jest to jedna z metod określenia wielkości zagrożeń ze strony szkodników w ramach też integrowanej ochrony roślin, która będzie obowiązywać od przyszłego roku.

Naczynie w kolorze żółtym, jak sama nazwa wskazuje, powinno być napełnione wodą np. z kroplą płynu do mycia naczyń, który zmniejsza napięcie powierzchniowe. Aby woda się nie przelewała należy wywiercić w nim otwór. Pojemniki powinno się rozstawić około 20 m w głąb, licząc od brzegu pola, od strony przewidywanego nalotu szkodnika, a więc lasów i zadrzewień.

Podobał się artykuł? Podziel się!