Pogoda jest zmienna. W ubiegłym tygodniu temperatura, zwłaszcza w zachodnich regionach kraju, sięgała nawet 12ᵒC i tym samym pozwalała przypuszczać, że na plantacjach wystąpią pierwsze niechciane owady. Owszem pojawiła się śmietka, ale ponownie przyszły ujemne temperatury i szkodników tych nie jest dużo.

Można jednak już teraz przewidzieć, że kiedy ociepli się na polach wystąpią chowacze łodygowe. Trudno je zaobserwować „gołym okiem" dlatego tak ważne jest wystawienie wcześniej wspomnianych żółtych naczyń. Są one jednym z elementów integrowanej ochrony roślin, która nie tylko pozwala monitorować nalot szkodników, ale też i określić progi ekonomicznej szkodliwości.

Trzeba jednak pamiętać, aby umieścić w nich płyn niezamarzający, bo temperatury mogą jeszcze się obniżyć i wówczas próg ekonomiczny będzie trudny do oszacowania.

W marcu, a nawet jeszcze pod koniec lutego, kiedy temperatury wynoszą 4ᵒC, najpierw na plantacjach pojawia się chowacz granatek. Jego masowy nalot odbywa się w temperaturze 12ᵒC. Problemem jest też chowacz brukwiaczek, który nalatuje w temp. 6ᵒC. Jako ostatni wiosną pojawia się chowacz czterozębny.