Rzepak szybko kiełkuje i przy optymalnych warunkach temperatury, dostępie tlenu i właściwym zaopatrzeniu wodę wschody trwają krótko - 3 dni. Część rolników przystąpiła już do siewu rzepaku pomimo wyjątkowo niesprzyjających zabiegowi warunków. Jednym z nich jest Michał Pospieszny z Kicina w woj. wielkopolskim, który rzepak na swoich polach kończył siać 27 sierpnia. – W tym roku wysiewam trzy odmiany rzepaku: dwie mieszańcowe Marcopolo i Visby oraz jedną populacyjną, DK Cadet. W tej chwili w siewniku są nasiona odmiany Marcopolo i zostało mi do obsiania 3 ha ziemi. Wysiewam 3,5 kg nasion/ha w rozstawie co 20 cm – mówił gospodarz.

Rolnik uprawia w sumie 9 ha rzepaku, do odchwaszczania przystąpi po siewie, i zastosuje herbicydy: Devrinol Top 375 CS (substancje czynne: chlomazon i napropamid) oraz Metaz 500 SC (substancja czynna: metazachlor). Dla ochrony przed szkodnikami będzie wykorzystywał Pyrinex Supreme 262 ZW (substancje czynne: chloropiryfos i beta-cyflutryna).

Obecnie zagrożeniem dla wschodów rzepaku oraz młodych roślinek jest susza i to braku wody w tym czasie najbardziej obawia się rolnik. – W ostatnich trzech dobach nad ranem wystąpiła rosa, a na dzisiaj (27.08) zapowiadane są w moim regionie deszcze i liczę na to, że prognoza się sprawdzi – mówił Michał Pospieszny. Faktycznie, zgodnie z przewidywaniami dzień później odnotowano opady (6 mm w ciągu doby). – Dlatego pomimo suszy postanowiłem nie czekać i zasiać rzepak, zwłaszcza że termin agrotechniczny powoli się kończy – dodał rolnik.

W zachodniej części kraju 25-30 sierpnia mija agrotechniczny termin siewu rzepaku. Tymczasem z przeprowadzonych rozmów z rolnikami wynika, że niektórzy planują przesunięcie siewu na początek i nawet w okolice 10 września. Takie decyzje argumentują niekorzystnymi warunkami dla siewu rzepaku i wschodów roślin, wynikającymi z suszy.