PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Skandal z glifosatem w tle

Skandal z glifosatem w tle Unia Europejska od dwóch lat stara się przedłużyć zgodę na stosowanie substancji czynnej glifosat; Fot. Katarzyna Szulc

Autor: Katarzyna Szulc

Dodano: 25-10-2017 09:58

Tagi:

Na jaw wychodzą coraz to bardziej skandalizujące fakty dotyczące opiniowania glifosatu. Wszystko w czasie, gdy ważą się losy tej substancji czynnej.



Glifosat jest podstawą sporów toczących się przed amerykańskimi sądami. Protokoły ze spraw przeciwko Monsanto pozwalają na rozjaśnienie zawirowań wokół opiniowania glifosatu przez Międzynarodową Agencję Badań nad Rakiem (IARC). Wcześniej żadne wersje oceny glifosatu dokonane przez IARC, który uznał glifosat za "prawdopodobnie rakotwórczy" nie były ujawniane. Nawet wówczas, gdy Agencji zarzucano nierzetelność w ocenie.

Opinia IARC na temat rakotwórczości glifosatu została podważona w ubiegłym roku. W sierpniu 2016 r. Robert Tarone specjalista z dziedziny matematyki statystycznej w Amerykańskim National Cancer Institute i dyrektor Biostatystyki z International Epidemiology Institute Rockville w stanie Maryland, opublikował w Europejskim Dzienniku Profilaktyki Raka komentarz, w którym wskazał wybiórczość wyników IARC i źle dobrane metody statystyczne. Tarone stwierdził ponadto, że przypadki IARC dotyczące związku glifosatu z chłoniakiem nieziarniczym wynikały z uwypuklania pewnych wyników badań i nie brały pod uwagę całości materiału dowodowego.

Protokoły, które nie są objęte poufnym postanowieniem sądu przeanalizowała dziennikarka Kate Kelland z agencji Reuters. Wskazuje, że raport, dotyczący glifosatu przed publikacją w marcu 2015 r. przeszedł znaczną edycję w celu usunięcia wyników zerowych i uwypuklenia pozytywnych.

Zmiany pomiędzy projektem a opublikowanym raportem dotyczą usunięcia wniosków naukowców mówiących, że ich badania nie wykazały związku między glifosatem a rakiem u zwierząt laboratoryjnych. W jednym przypadku wstawiono nową analizę statystyczną - skutecznie odwracając pierwotną ocenę badania.

W innym zdaniu projektu powołano się na raport dot. patologii przeprowadzony przez ekspertów z Amerykańskiej Agencji Ochrony Środowiska (EPA). Raport EPA był zdecydowanie i jednomyślnie zgodny, że glifosat nie powodował nieprawidłowego wzrostu u badanych myszy. W ostatniej opublikowanej monografii IARC wynik ten został usunięty.

Reuters odkrył 10 istotnych przypadków, w których negatywne wnioski (brak choroby) dotyczące glifosatu zostały usunięte lub zastąpione przez neutralne lub pozytywne (potwierdzające stan chorobowy).

Porównując wersje robocze i końcowe rozdziału dziennikarka stwierdziła, że w kilku przypadkach zmieniono uwagi. Komentarze mówiące, że w badaniach nie stwierdzono działania rakotwórczego glifosatu zastąpiono zdaniem: "Grupa Robocza nie była w stanie ocenić tego badania ze względu na ograniczone dane eksperymentalne przedstawione w artykule z przeglądu i informacje uzupełniające". Za każdym razem, gdy stwierdzono w projekcie negatywny wynik dla glifosatu do wersji ostatecznej wstawiano zdanie we wspomnianym brzmieniu. W analizowanym fragmencie poczyniono to sześciokrotnie.

Reuters nie określa, kto wprowadził zmiany. Na pytania dotyczące zmian IARC nie odpowiedział. Jak informuje agencja, podał jedynie, że projekt był poufny i odmówił komentarza. Agencja skontaktowała się z 16 naukowcami, którzy pracowali w grupie ekspertów ds. IARC, aby zapytać ich o zmiany i usunięcia. Większość nie odpowiedziała; pięciu powiedziało, że nie mogą odpowiedzieć na pytania dotyczące projektu; nikt nie był skłonny ani nie był w stanie powiedzieć, kto dokonał zmian, ani dlaczego i kiedy zostały wykonane.

Do protokołów ze spraw sądowych przeciwko Monsanto wcześniej dotarł niezależny dziennikarz Davis Zaruk, piszący pod pseudonimem Risk-Monger, który śledzi losy glifosatu. Na ich podstawie informuje, że w sprawie uczestniczył amerykański naukowiec (statystyk) Christopher Portier, który ponad trzydzieści lat pracował w rządzie federalnym. Portier był też specjalnym doradcą panelu IARC, który to wydał raport, uznający glifosat za "prawdopodobnie rakotwórczy".

Pikanterii dodaje fakt, wynikający z zapisów protokołów, który wskazuje, że w tym samym tygodniu marca 2015 r., kiedy IARC opublikowała swoją opinię na temat glifosatu, Portier podpisał kontrakt na doradztwo w sprawach prawnych z dwoma kancelariami prawnymi. Obie kancelarie przygotowywały się do pozwania Monsanto w imieniu „ofiar glifosatu”. Umowa zawierała klauzulę poufności, która zakazywała Portierowi ujawnienia swojego zatrudnienia innym stronom. Ten konflikt interesów finansowych Portiera został potwierdzony przez brytyjską gazetę The Times.

Co więcej to właśnie Portier, jako przewodniczący komisji IARC w 2014 r. zaproponował, aby agencja dokonała przeglądu glifosatu. Następnie jako obiektywny naukowiec zaczął odgrywać kluczową rolę w rozważaniach nad tą substancją czynną, dostarczając, jak się później okazało, odpowiednio zestawione wyniki doświadczeń. Na skutek czego IARC stwierdził, że glifosat jest „prawdopodobnie rakotwórczy”.

To pierwsze dokumenty IRAC, dotyczące opiniowania glifosatu, które są dostępne. Przegląd monografii IARC zawiera 92 strony. Rozdział dotyczący badań na zwierzętach składa się z ponad 10 stron. Inne fragmenty projektu nie są znane i nie wiadomo, czy zostały poddane istotnym zmianom.

Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) w rozmowie z Reuter stwierdził, że w swojej ocenie środka chwastobójczego naukowy proces podejmowania decyzji można śledzić od początku do końca. Jose Tarazona, szef działu pestycydów EFSA, powiedział: "Każdy może pójść do EFSA i przeanalizować drogę zmian, zobaczyć jak eksperci ocenili każde badanie, zapoznać z wynikiem konsultacji społecznych”.

W Stanach Zjednoczonych Agencja Ochrony Środowiska EPA opublikowała pełny 1 261-stronicowy zapis trzydniowego spotkania naukowego panelu doradczego w sprawie ciągłej oceny potencjalnego działania rakotwórczego glifosatu w grudniu 2016 r.

Unia Europejska od dwóch lat starała się przedłużyć zgodę na stosowanie substancji czynnej glifosat. Decyzja o zakazie stosowania glifosatu obije się na rolnikach, w efekcie także konsumentach. Wzrosną koszty produkcji upraw, konieczne będzie wprowadzenie dodatkowych zabiegów herbicydowych, liczyć się trzeba ze spadkiem plonów, wzrosną ceny produktów rolnych.

Więcej najnowszych informacji na temat glifosatu:

>>>Copa-Cogeca za ponownym zatwierdzeniem glifosatu

>>>Parlament Europejski w większości jest za wycofaniem glifosatu

>>>Glifosat - temat przerzucany, jak gorący ziemniak

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (25)

  • doradca 2017-11-23 08:50:04
    mam wrażenie że niektórzy nie umieją czytać ze zrozumieniem protokoły były zmieniane na niekorzyść glifosatu, bo ktoś wziął za to kasę żeby pozwać Monsanto na grube miliony, nie twierdzę że chemia jest dobra, ale palenie papierosów i picie alkoholu zabija o wiele więcej ludzi, czemu nie pozywają koncernów tytoniowych i alkoholowych.....
  • Ekorolnik 2017-10-27 10:36:21
    Tabela zgonów GUS to horror. Trzeba likwidowac przyczyne a nie objawy. Czlowiek powinien umierac ze starosci a nie w wyniku nastepstw biznesowych czyli z rolnictwa toksycznego oraz przetworstwa toksycznego produkujacych pasze dla ludzi.
  • mobi 2017-10-26 14:21:36
    Może jestem naiwny, ale przeraża mnie bezwzględność firmy Monsanto.... te firmy pozują na przyjaciół producenta, a jednocześnie nie wahają sie przed morderstwem z premedytacją w imię zysku...
  • Pele 2017-10-26 09:59:30
    Ojejju jejju... nie damy rady bez glifosadu... chlip chlip! Walnijcie się w czoło chemicy rolnicy! Bo będzie drogo, bo będzie ciężko... k...wa a kto mówił, że bycie rolnikiem jest lekkie??? Zmieńcie zawód jak macie się tłumaczyć tylko, że walicie chemię na pole bo z Ukrainy idzie tańsze... Setki hektarów mają i marudzą a człowiek na kilku robi zdrowe żarcie i wie, że tak się da, tylko trzeba chcieć! Ale lepiej gówno siać, gównem podlewać i w cenie gówna sprzedawać... bo z za granicy przyjedzie tańsze. Wiecie co to jest jakość??? To też się na świecie liczy Panowie od glifosatu! I na tym można też zarobić, tylko trzeba się uczyć a nie lecieć na tym co lokalny chemik przyniesie...
  • młody 2017-10-26 07:29:58
    masz rację @koko
  • kk 2017-10-25 21:51:00
    sprowadzajcie i żryjcie tę zywność z ukrainy to wam na zdrowie wyjdzie. Oni tam stosuję wszystkie syfy które my 20 lat temu wycofaliśmy!
  • ii 2017-10-25 21:48:36
    a ktoleciki sojowe na dietkach to zajadają bo takie pyszne i zdrowe. Nawet nie wiedzą że 100% soi po GMO i glifosatem wszystko rżnięte jak leci
  • uu 2017-10-25 21:47:17
    to wszystko pod dyktando wielkich. Zgoda! produkujmy bez chemii! ale koniec ze sprowadzaniem żywności tam gdzie chemię można stosować. Hipokryci!!!! zobaczcie co się dzieje! ile trzeba warunków spełnić przez głupie wymogi UE. ale jak sprowadzają wszystko jak leci z Ukrainy lub z innych regionów to nikt nie patrzy na normy i skażenia. Rzygam już na to wszystko. I taki cymbał pisze glifosat to be a leci i kupuje te marketowe żarcie naszpikowane najgorszym gównem!
  • Mistrz 2017-10-25 21:35:39
    Ogromne skażenie środowiska w krajach wysoko rozwiniętego rolnictwa jest tajemnicą poliszynela, ale to w Polsce wycinanie lasu jest szeroko omawiane i piętnowane! Hipokryci z UE wezmą od Monsanto w kopertach upominek i zabójczy wyrób będzie nadal na masową skalę używany ku zadowoleniu pazernego plantatora.
  • As 2017-10-25 20:41:49
    Ja tam jadę bez tego gówna i na plony nie narzekam. Nie chcę się nierobom agregatem przejechać tylko pryskają ścierniska. Traktory mieć i jeszcze nie mają na paliwo.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.145.83.79
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!