Na podstawie chociażby kilku ostatnich zimowych sezonów doskonale wiemy, że od jakości i grubości pokrywy śnieżnej, w dużej mierze zależą losy ozimin. To najczęściej w bezśnieżne zimy, z silnymi mrozami rośliny zostają mocno uszkadzane.

Dlaczego śnieg odgrywa taką znaczącą rolę w przezimowaniu roślin? Otóż pokrywa śnieżna przykrywająca oziminy, wskutek małego przewodnictwa cieplnego zapobiega przemarzaniu tkanek. Łagodzi też wahania temperatur w otoczeniu roślin i chroni je przed wysychaniem (wysmalaniem) podczas okresu z silnymi mroźnymi wiatrami.

Istotna jest jednak jakość i grubość pokrywy śnieżnej. Nie może być zbyt mała, gdyż taka dostatecznie nie ochroni. Zbyt duża i zbita z kolei może odcinać dopływ tlenu, a poza tym sprzyja rozwojowi pleśni śniegowej u zbóż i pałecznicy na rzepaku.

Najlepiej chroni świeży śnieg, w warstwie pomiędzy 10-30 cm, który stopniowo wysusza się pod wpływem coraz to silniejszych mrozów, nie tworzy zbitej skorupy, są w nim przestwory, które nie odcinają roślinom dopływu tlenu.

Równie niebezpieczne dla ozimin są warunki panujące na przedwiośniu. Rozhartowanie rośliny są bardzo wrażliwe na zmienne warunki pogodowe często panujące o tej porze roku. Nie tylko mróz może uszkodzić pobudzone do wegetacji oziminy. Szkodliwy może także okazać się śnieg, który w dzień topnieje, a powstała z niego woda szybko nocą zamarza działając destrukcyjnie na rośliny.

Podobał się artykuł? Podziel się!