Zainteresowanie uprawą soi rośnie z roku na rok. Z nieformalnych źródeł mówi się, że w Polsce w tym sezonie roślinę tą zasiano na areale ok. 30 tys. ha. Obecnie do odchwaszczanie soi jest zarejestrowany tylko jeden preparat. To zdecydowanie za mało, by móc efektywnie odchwaszczać tę uprawę. Nie ma niestety żadnego preparatu, który rolnicy mogliby stosować w soi powschodowo. To sprawia, że walka z chwastami w tej uprawie bywa naprawdę trudna. Zwłaszcza w takich sezonach jak ten, w którym mała ilość opadów mocno wpływa na efektywność stosowanych herbicydów doglebowych.

W Kopienicy najlepiej w badanych kombinacjach wypadły 2 rozwiązania. Z chwastami poradził sobie zarejestrowany w tej uprawie Sencor Liquid 600 S.C. (metrybuzyna - związek z grupy triazynonów), jednak po jego zastosowaniu na poletkach została gdzieniegdzie przytulia czepna.

Co ciekawe bardzo dobre efekty uzyskano po zastosowaniu firmowego rozwiązania, a mianowicie w postaci preparatu Avatar 293 ZC (chlomazon - substancja z grupy izoksazolidionów oraz metrybuzyna - substancja z grupy triazynonów). Preparat ten został zastosowany wkrótce po siewie soi w dawce 1,5 l/ha. Jak się okazało w prowadzonych doświadczeniach w Kopienicy, poradził sobie bardzo dobrze z chwastami, natomiast nie wykazywał żadnych właściwości fitotoksycznych dla roślin.

W doświadczeniach poradziła sobie także niższa dawka preparatu 1/l ha (wyższa okazała się jednak być skuteczniejsza). Niestety, póki co środek ten nie jest w soi zarejestrowany więc zgodnie z obowiązującymi przepisami, w uprawie tej stosować go nie wolno.

Na poletkach z soją stosowano także łącznie rozwiązanie Basagran 480 SL + Butoxone M 400 SL jednak zabieg ten raczej należałoby uznać za nieudany. Do odchwaszczanie soi totalnie nie nadaje się także firmowe rozwiązanie w postaci preparatu Snajper 600 SC. Preparat ten mocno popalił rośliny. Również objawy fitotoksyczności obserwowano po zastosowaniu preparatu Emblem Pro 385 S.C., rośliny wszak taki zabieg przeżyły, ale ich kondycja była znacznie osłabiona.

Powschodowo na poletkach w Kopienicy testowano także sam Butoxone M 400 SL. Również i w tej kombinacji obserwowano uszkodzenia roślin, które można by było zakwalifikować jako średnie.
Przytoczone powyższe przykładowe badania dowodzą, że na rynku są rozwiązania herbicydowe, które potencjalnie mogłyby być zastosowane w odchwaszczaniu soi. Przypominamy raz jeszcze, że legalnie tych niezarejestrowanych rozwiązać stosować nie wolno. Pamiętajmy, że każdy preparat przy splocie niekorzystnych warunków może poparzyć rośliny lub po prostu nie zadziałać.

Miejmy jednak nadzieje, że wkrótce lista zarejestrowanych preparatów w uprawie soi sukcesywnie będzie rosła.